ANYWHERE          TV

Farys. Z pasji do jeździectwa

Ola Garlej

farys-12

Powiedzieć, że wyścigi konne to „impreza sportowa”, to jak określić iPhone’a „urządzeniem do dzwonienia”. Możliwość wykonywania połączeń jest tu cechą ważną, ale zdecydowanie nie jedyną. Podobnie w zawodach jeździeckich nie chodzi tylko o to, który koń otrzyma tytuł zwycięzcy – to, co dzieje się „przy okazji” gonitwy często jest równie ważne, co sam wyścig.

Weźmy na przykład outfit przybyłych na zawody gości. Coroczna legendarna impreza w Ascot przyciąga rzesze nie tylko pasjonatów jeździectwa, ale i mody – nierzadko bywa, że rywalizacja brytyjskich elegantek staje się ważniejsza od tej toczącej się na wyścigowym torze, a na ustach wszystkich jest nie ogier, który jako pierwszy pokonał linię mety, ale dama, której głowę ozdabiał kapelusz o najbardziej wymyślnej konstrukcji. Istotą skrupulatnie planowanych stylizacji (zawsze regulowanych jasnym dresscode’m) nie jest jednak odwracanie uwagi od głównego przedmiotu spotkania. Wręcz przeciwnie – elegancki look ma dodatkowo podkreślać, że jeździectwo to bardzo wytworny i elegancki sport. Jak mocno świat jeździectwa i mody przenikają się nawzajem, wie najlepiej Małgosia Sprengel – założycielka jubilerskiej marki Farys.Design

Idealna równowaga

Niezwiązanych z jeździeckim środowiskiem, Farys.Design zachwyci minimalistyczną i wyszukaną formą. Ci, którym nieobce są pojęcia wędzideł czy strzemion, dostrzegą w niej dodatkowo szereg motywów subtelnie nawiązujących do jeździectwa. Niezależenie jednak od tego, czy kontakt z końmi oznacza dla Was cwał po polach i stepach na grzbiecie gorącokrwistego rumaka, czy jedynie seans „Zaklinacza koni”, na pewno docenicie, jak wyważone są projekty Małgosi.

Farys.Design balansuje między klasyką, a nowoczesnym designem. Biżuteria marki jest elegancka, ale jednocześnie nie brak jej casualowego luzu. Jest tak delikatna i subtelna, że doskonale odnajdzie w towarzystwie i satyny, i jeansu – podkreśli urok wieczorowej stylizacji, ale sprawdzi się także jako element codziennego looku.

Nic jednak po najlepszym nawet projekcie, jeśli wykonanie pozostawia dużo do życzenia. Małgosia ma tego świadomość, dlatego kładzie duży nacisk na surowce, z jakich wykonywana jest biżuteria. Wybiera produkty najwyższej jakości: srebro i skórę naturalną. Żadnego plastiku, poliestru czy tanich podróbek imitujących metale szlachetne. Wszystkie bransoletki, naszyjniki czy kolczyki wykonywane są ręcznie, z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Efekt? Już na pierwszy rzut oka czuć, że to Farys biżuteria doskonałej jakości. Tu nie ma miejsca na półśrodki czy amatorkę.

Wielkie rzeczy biorą się z pasji

Nieczęsto spotyka się kogoś, o kim można powiedzieć, że praca jest dla niego pasją – zajęciem dającym satysfakcję i poczucie spełnienia. W większość przypadków szybko staje się robotą – sekwencją nudnych, powtarzanych każdego dnia czynności. Małgosia poświęca swojej marce czas i energię nie dlatego, że musi, ale dlatego, że chce. Pasja i zaangażowanie, z jakimi pracuje nad rozwojem Farys.Design, widoczne są na każdym poziomie – od projektów, przez reklamujące produkty sesje zdjęciowe, aż po przejrzysty i estetyczny interfejs sklepu internetowego firmy. I przynoszą wymierne efekty. Biżuteria Małgosi pojawia się na najważniejszych światowych eventach jeździeckich (Al Khalediah Stud & European Arabian Horse Festival A-Show (ECAHO int.), Sopot Arabian Horse Show, CSIO*5 Hipodrom Sopot Longines FEI Jumping Nations Cup, Cracow Arabian Horse Show & Sale, Baltica Equestrian Tour, Cavaliada czy Roude Leiw Polo Club International Cup Luxembourg), a niedawno gościła na łamach włoskiego Vogue.

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE