Czy świat biznesu będzie potrafił wykorzystać boom na jeździectwo?

Nasze magazyny
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Od kilku lat obserwujemy w Polsce prawdziwy boom na jeździectwo. Wciąż oczywiście daleko nam do krajów takich, jak Wielka Brytania, gdzie ten sektor gospodarki wyceniany jest na blisko 5 miliardów funtów, ale właśnie teraz w Polsce jest dobry czas na związanie się z tą rosnącą w siłę branżą.

Polscy sportowcy uprawiający jeździectwo są coraz bardziej rozpoznawalni. To już nie tylko Jarosław Skrzyczyński, którego nazwisko pojawia się w pierwszej setce światowego rankingu, ale cała plejada Polaków, którzy z sukcesami startują w najwyższej klasy zawodach w Europie i na świecie. W tym roku Polacy będą, po raz pierwszy w historii, obecni w rozgrywkach niezwykle prestiżowej serii Global Champions League, a na międzynarodowych parkurach wyróżniają się także coraz młodsi zawodnicy z naszego kraju.

Na najbardziej prestiżowych zawodach w skokach przez przeszkody, rozgrywanych w Sopocie CSIO5*, od kilku lat duża część puli nagród pozostaje w polskich rękach. Jest to nie tylko powód do ogromnej dumy. Warto również zastanowić się, jak cała około jeździecka branża w tej chwili w Polsce wygląda i co może zaoferować biznesowi.

W siłę rośnie nie tylko sport, ale też rekreacja jeździecka. Powstają kolejne szkoły i szkółki jazdy, a ośrodkach takich jak Hipodrom Sopot trzeba w tej chwili czekać w kolejce, tak duże jest zainteresowanie nauką jazdy.

Co oczywiste, przekłada się to również na rosnące na zainteresowanie sportem i licznymi organizowanym w kraju zawodami jeździeckimi. Szczególnie w czasach pandemii, gdy zawody odbywają się bez udziału publiczności, widać, jak bardzo nagle zabrakło widzom możliwości oglądania zawodów na żywo.

Organizatorzy dwoją się i troją, by zapewnić transmisje online z każdych, nawet najmniejszych zawodów, a to z kolei zwiększa znacząco rozpoznawalność marek, które zdecydowały się na sponsorowanie tych wydarzeń. W tej chwili są to głównie producenci odzieży i sprzętu jeździeckiego czy pasz dla koni, ale powoli także inne branże dostrzegają tutaj miejsce dla siebie.

Na największej pod tym względem imprezie jeździeckiej, zawodach CSIO5* Sopot, które pokazywane są nie tylko w internecie, ale także w telewizjach o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym – w ostatnich latach sopocką imprezę mogą oglądać widzowie z ponad 80 krajów – obecni byli również deweloperzy, dealerzy samochodów, marki kosmetyczne i odzieżowe czy producenci napojów i żywności.

Reklama

Wartość mediowa tego wydarzenia od kilku lat wyceniana jest na około 6 milionów złotych, a ogromne zainteresowanie telewidzów, szczególnie w krajach Półwyspu arabskiego oraz Azji, może zainteresować wiele polskich firm, rozważających ekspansję na rynki w tych regionach. W ubiegłych latach transmisje i retransmisje TV z zawodów CSIO5* Sopot objęły blisko 600 godzin na antenie międzynarodowej. Jak na zawody rozgrywane w kraju, w którym spor jeździecki wciąż uważany jest za niszowy, to wynik imponujący.

W jaki sposób polski biznes wykorzysta szansę, jaka otwiera się wraz ze wzrostem znaczenia jeździectwa? Na razie widać pierwsze jaskółki, ale wszystko zależy od otwartości firm i osób odpowiedzialnych za marketing. W każdym razie nisza się poszerza i wciąż czeka na zagospodarowanie.

autor: Alicja Kocik

Stacja Diagnoza

Cztery lata temu. Piękny, ciepły maj. Kilka miesięcy wcześniej odnaleźliśmy