Youtuber w ramach pranku napadł na ludzi. Został postrzelony i zmarł

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

 

Timothy Wilks wraz z przyjaciółmi chciał, aby jego video stało się viralowe. Postanowił w ramach żartu napaść na ludzi. Nie spodziewał się, że ofiara będzie miała broń.

 

Do strzelaniny doszło w Nashville. 20-letni mężczyzna wraz z przyjacielem podeszli do grupki, trzymając w rękach noże rzeźnicze. Starnes („zaatakowany”) nie zdawał sobie sprawy, że tuż obok, kręcone było wideo, wyciągnął pistolet i wystrzelił. Detektywom zeznał, że zrobił to w obronie własnej i ludzi wokoło. Na ten moment, policja twierdzi, że oskarżenie nie zostało wniesione, ale śledztwo nadal trwa. Obecnie wiadomo, że intencją Wilksa było nakręcenie materiału, który zatrząśnie internetem.

 

Wielu jednak krytykuje ten pomysł „to z pewnością smutne, ale dlaczego ludzie robią tak lekkomyślne żarty? To nieuniknione, że w pewnym momencie ktoś będzie się bronił”. „To przykre, że doszło do śmierci, ale był to jeden z głupszych dowcipów, które możesz komuś zafundować. Straszne czasy, nie powinno się udawać napadów na ludzi”.

 

Źródło https://bit.ly/39ZRJY9

Reklama

Macarena 24/7

Kiedy w duszy gra macarena. Dwadzieścia cztery na dobę, człowiek