Uwaga lecą bohaterowie – recenzja komiksu Authority

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Drużyny superbohaterskie mają to do siebie, że wiemy o nich niemal wszystko. Dzielni śmiałkowie walczą ze złem, w międzyczasie prowadząc zabawne rozmówki. Pożoga, płonące wieżowce i krzyki ofiar nie mącą ich uwagi, stale skupionej na bystrych ripostach i ciętym żarcie. Trzon takiej grupy zazwyczaj stanowi kilku białych, heteroseksualnych facetów, nierobiących sobie nic z paradowania w przyciasnych strojach. Co  jednak gdyby było inaczej? W komiksie Warrena Ellisa Authority poznajemy całkiem inny zespół super ludzi.

Wyobraźmy sobie, że Batman i Superman mają romans, dowodzi nimi kobieta, która będzie żyła dokładnie 100 lat, a najpotężniejszym ich sojusznikiem jest narkoman, być może przeżywający trip swojego życia. Z takich elementów kultowy, amerykański scenarzysta stworzył opowieść o potężnych istotach nie do końca liczących się ze zdaniem ludzkości. Pisząc kolejną super bohaterską sagę, postawił na kontrowersje, dając to co do tej pory nie gościło w tego typu komiksach: obojętność na ofiary cywilne, poczucie wyższości nad zwykłymi ludźmi oraz niestandardowe orientacje seksualne naszych ulubieńców. Ten drobny zabieg nadaje tej paczce sporo wigoru, czyniąc z niej strukturą stworzoną z żywych organizmów, a nie kolejnych wzorów do naśladowania.

Oczywiście nie można zapomnieć o przeciwnikach, tym bardziej, jeśli są nimi kosmita nazywany Bogiem lub sekta opierająca się na produkcji super ludzi. W tym alternatywnym do powszechnie znanych komiksów świecie Ziemia jest poligonem dla śmiałków, przeżywających wieczną przygodę życia. Jest dziwnie, miejscami odpychająco, a zarazem dość zwyczajnie. W tym całym zgiełku nasi protagoniści nie wydają się napompowanymi dziecięcymi zabawkami, lecz w miarę interesującymi jednostkami ratującymi nasze oczy od kolejnych wzmianek na temat odpowiedzialności i roli super mocy.

Jeśli chcecie docisnąć gazu w klimatach superhero, poczytać o bohaterach, którzy pędzą po krawędzi społecznej akceptacji, jest to idealna pozycja dla was. Wszyscy inni doświadczą jedynie kolejnej superbohaterszczyzny z postaciami bliższymi popkulturowym potrzebom współczesnych czytelników, a to i tak dużo.

Reklama

Reklama

Konkurs ECFC

W niedzielę, 28 lutego Instytucja Kultury Europejskie Centrum Filmowe CAMERIMAGE