Naukowcy zaobserwowali śmierć galaktyki. Nowe badania

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Naukowcy odkryli, że galaktyki obumierają w momencie, w którym wystrzelą wszystkie gwiazdy i skończy im się całe paliwo – podobnie jak w przypadku ludzi. Nowe obserwacje opublikowane w Nature Astronomy mogą pomóc zrozumieć wszechświat, w którym żyjemy.

Fakt, że w kosmosie porozrzucane są martwe galaktyki nie był niczym nowym. Dotychczas jednak, nie było jednak wiadomo, co jest tego przyczyną. Okazało się, że zaczynają one umierać w momencie, w którym przestają formować nowe gwiazdy.

Wieloletnie obserwacje pozwoliły badaczom zaobserwować, że galaktyka traci corocznie ok. 10 000 paliwa, które zużywa do wytwarzania nowych gwiazd. Aktualnie ma go o połowię mniej, ale nadal wytwarza nowe ciała niebieskie znacznie szybciej niż Droga Mleczna. Resztki gazu utraci prawdopodobnie za kilka dziesiątek milionów lat – będzie to oznaczało jej kres.

Do śmierci galaktyk może dojść również w przypadku kosmicznego nieporozumienia, czyli podczas zderzenia ciał. Według najnowszych badań oba przypadki śmierci wyglądają bardzo podobnie – badacze uczulają więc na dokładną analizę przyczynową śmierci galaktyk.

 

Źródło 

Reklama