Prawica oskarża lewicę i Antifę o zamieszki prawicy w Kapitolu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin


Środowe protesty w Stanach nadal szokują. Tysiące zwolenników Trumpa postanowiło szturmem wtargnąć do Kapitolu, protestując tym samym przeciwko zatwierdzeniu wygranej Joe Bidena. W pewnym momencie winę z konserwatystów zaczęto przerzucać na organizację antyfaszystowską – Antifę.

5 osób zmarło, wiele zostało zranionych. Niełatwo było oszacować wszystkie straty związane z zamieszkami. W pewnym momencie prawicowe media postanowiły skierować uwagę na swoich przeciwników, oskarżając Antifę o. Chwilę po informacji o zamieszkach, pastor Mark Burns postanowił opublikować zdjęcie słynnego Qshamana z podpisem, że z pewnością nie jest on zwolennikiem Trumpa, a Ameryka doświadcza ataku antyprawicowej organizacji.

Na Twitterze pojawiło się blisko 7 tys. postów oskarżającej Antifę o zamach stanu. Te najpopularniejsze miały tysiące like’ów i retweetów. Informację zaczęły brać na poważnie nawet prawicowe media.

„Podczas zamieszek można było zaobserwować nie tylko zwolenników Trumpa. Pojawiają się informacje świadczące, że wśród tłumu byli również członkowie Antify” – powiedziała podczas wiadomości Fox News, Laura Ingraham.

„Widzimy ścisłe powiązanie Antify z zamieszkami na Kapitol” – powiedział Greg Kelly z Newsmax.

Co więcej, kongresman Matt Gaetz podczas obrad, oskarżył organizację o agresję podczas szturmu na Kapitol. FBI zaprzeczyło informacji, jakoby Antifa była w jakikolwiek sposób zaangażowana w środowe wydarzenie.

 

Źródło

Reklama