W duńskiej animacji dla dzieci pojawia się mężczyzna z gigantycznym penisem

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

John Dillermand to bohater nowej animacji emitowanej w Danii. Nie byłoby w nim nic dziwnego, gdyby nie jego gigantyczny penis, który może przeprowadzać operacje, malować murale, a wyprowadzać psy.

Nowa seria jest przeznaczona dla dzieci w wieku 4-8 lat i opowiada o mężczyźnie z największym penisem na świecie, który za jego pomocą pokonuje trudy dnia codziennego. Program pojawił się kilka miesięcy po rozpoczęciu duńskiego ruchu #metoo. „Czy naprawdę chcemy pokazywać dzieciom takie obrazy, kiedy jesteśmy w trakcie kampanii #metoo?” – zastanawia się powieściopisarka, Anne Lise Marstrand-Jørgensen.

Christian Groes, professor z Universytety w Roskilde rozważa, czy pokazana w ten sposób ogromna moc genitaliów męskich jest odpowiednim dla grona młodych odbiorców przekazem „Seria utrwala ideę patriarchalnego społeczeństwa i normalizuje tzw. kulturę szatni, która usprawiedliwia niepoprawne zachowania mężczyzn. To ma być zabawne, więc postrzegane jest jako nieszkodliwe, ale nie jest. Tego uczymy nasze dzieci”.

Seria jednak spotkała się nie tylko z krytyką. Erla Heinesen Højsted, psycholog kliniczny, która na co dzień pracuje z rodzinami i dziećmi twierdzi, że przeciwnicy za bardzo analizują przekaz, nadinterpretując go. „Obraz przedstawia impulsywnego człowieka, który nie zawsze panuje nad sytuacją i popełnia błędy – jak dzieci – jednak, co najważniejsze, to bierze odpowiedzialność za swoje czyny. Kiedy kobieta w serialu mówi, że powinien trzymać penisa w spodniach, bohater jej słucha. Jest odpowiedzialny. John Dillermand rozmawia z dziećmi, dzieląc się swoim sposobem myślenia, a dzieci w tym wieku uważają genitalia za zabawne”.

 

Źródło

Reklama