Książki, które przeniosą Cię do słonecznej Barcelony

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Większości z nas tegoroczne plany wakacyjne pokrzyżował koronawirus, który rozgościł się w naszym świecie na dłużej, niż byśmy sobie tego życzyli. Większość wyjazdów i marzeń o słonecznych przygodach przełożonych zostało na kolejny rok, a my spragnieni wakacji, słońca, dotyku gorącego pisaku i powiewu morskiej bryzy, weszliśmy w wyjątkowo smutną jesień. Długie listopadowe wieczory to jednak świetny czas, żeby zakopać się pod kocem z dobrą książką – taką, która pozwoli przenieść myśli tam, gdzie świeci słońce, plaże są gorące, a turystyczne uliczki tętnią życiem.

Przedstawiam swoje ulubione pozycje i zaznaczam, że jest lista subiektywna i bardzo krótka w porównaniu do tego, co oferują wydawnictwa. Tym, którzy dopiero podróż planują, pomogą się porządnie przygotować – stworzyć solidne fundamenty do dalszego poznawania tego niezwykłego miejsca. Natomiast tym którzy w danym mieście już byli, pozwolą powrócić, powspominać, poszerzyć informacje.

Na pierwszy ogień proponuję Barcelonę. Jest ona najchętniej odwiedzanym miastem Europy i jedną z ulubionych scenerii wielu powieści, reportaży, dokumentów. Lista książek o stolicy Katalonii nie ma końca.

Barcelona wciąga…

Barcelona to Gaudi – Gaudi to Barcelona. Artysta-wizjoner, odrealniony, bezkompromisowy, szalony, ekscentryczny, według niektórych wręcz wariat. Architekturze oddał całe swoje życie. Idealista, którego plany oderwane były niekiedy od rzeczywistości. Wypracował swój własny, niepowtarzalny styl, którego nie da się skopiować. Człowiek legenda, wokół którego powstało tyle relacji, że nie ma już pewności, które są prawdziwe Za życia uwielbiany i kochany, umiera jak żebrak – biedny i nierozpoznany. Biografii o Gaudim ukazała się niezliczona ilość. Książkę Słowińskiego i Hensbergena polecam jednak szczególnie.

Dwa rewelacyjne spacerowniki przeniosą nas na ulice Barcelony. Nie pozwolą się zgubić nawet w najbardziej odległych zakamarkach. Krok po kroku wyjaśnią, gdzie jesteśmy, na szczegółowych mapkach pokażą najciekawsze trasy. Polecam oba: National Geographic – weekendowym turystom, „Barcelona. Miasto, ludzie, książka, film – tym, którzy zamierzają dokładniej spenetrować miasto. Mój numer 1.

Autorka, która od kilku lat mieszka w stolicy Katalonii, wciela się w rolę koleżanki-przewodniczki i oprowadza nas po mieście. Nie rozwodzi się nad historią danych miejsc czy obiektów, ale przekazuje nam krótkie rzeczowe informacje, które możemy sobie uzupełnić sięgając po przewodniki. Ponadto opisuje życie metropolii – ludzi, ich zwyczaje, zachowanie. Czyli: zdradza wiele szczegółów, o których nie doczytamy się w przewodnikach. Kilka osobistych wstawek sprawia, że spojrzenie na Barcelonę chwilami bywa subiektywne – o ile nie wszyscy lubią takie podejście (niektórzy wolą konkretny opis faktów), to w tym przypadku nie przeszkadza to w odbiorze (tym bardziej, że z wieloma wyborami autorki trudno się nie zgodzić).

Lektura jest dość mocno czasochłonna – niektóre zawarte w niej informacje należy zweryfikować, wspomagając się innymi źródłami. Zdarzają się niejasności, a słowo „drobne błędy” nie będzie nadużyciem.  Mimo wszystko po książkę Wysockiej sięgnąć warto – można z niej sporo wynieść. To, że Hiszpanie nazywają Katalończyków „los polacos” to wszyscy wiedzą, ale skąd się to wzięło? Autorka przedstawia kilka wyjaśniających dane zjawisko teorii – rozwija te, które krążą w powszechnym obiegu, ale przytacza również koncepcje mniej znane. To wszystko opatrzone jest historią, polityką, geografią, sztuką, sportem, religią oraz wieloma ciekawostkami na temat Katalończyków – czyli sporą dawką wiedzy, którą warto nabyć. Szczególnie, jeśli jest się miłośnikiem Katalonii.

Tym, którzy mają ochotę oderwać się od codzienności proponuję powieść: „Tajemnica Gudiego”Estebana Martina oraz Andreu Carranza. Świetny obraz Barcelony, jej zawiłych tajemnic i mrocznych sekretów. Biografie słynnego architekta zapewne zainspirowały autorów do napisania książki – znajdziemy w niej wiele potwierdzonych faktów z jego życia. Niemniej jednak mieszają się one z daleko posuniętą fantazją autorów i nie należy traktować powieści jako książki biograficznej czy historycznej. Nie zmienia to faktu, że zawarte w powieści opisy są niezwykle wciągające i inspirujące.

Przejmująca powieść historyczna, przed napisaniem której autor przez kilka lat analizował źródła historyczne. Głównym wątkiem jest budowa tytułowej katedry Santa María del Mar – to wokół niej rozwija się fabuła: losy bohaterów i realia XIV-wiecznej Barcelony. Książka nie należy do krótkich, ale jest szalenie pochłaniająca i zostaje w pamięci na długo i na tyle głęboko, że spacerując dzisiaj uliczkami średniowiecznej Bari Gotic, czy odwiedzając Santa María del Mar można poczuć echo ówczesnych wydarzeń.

Nie można pominąć powieści wybitnego hiszpańskiego pisarza, Carlosa Ruiza Zafóna. Autor był barcelończykiem i być może z miłości do swojego miasta akcje większości powieści umieszczał w Barcelonie lub w bliskim sąsiedztwie. Kunszt pióra Zafona polega na rewelacyjnym połączeniu wątków historycznych z tymi kompletnie odrealnionymi. Wspomina przykre czasy reżimu generała Franco, prowadzi nas na Cmentarz Zapomnianych Książek, świetnie oddaje ducha Barcelony opisując jej wąskie uliczki i mroczne zaułki. Wszystko to sprawia, że czujemy, jakbyśmy tam właśnie z nim spacerowali. Mało tego – z książkami Zafona spokojnie można trafić w większość opisywanych miejsc i przejść śladami głównych bohaterów. Na szczególną uwagę zasługują: „Cień wiatru”, „Gra anioła”, „Więzień nieba”, „Labirynt duchów”

 

Autorka: Anna Gajewska

 

Reklama

Reklama

New Home

Kieruje mnie światło pozostawione na werandzie. Kilka stopni. Nick łapie