Polska moda eksportowa

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Polska moda zagranicą stoi. Jakkolwiek to zdanie jest trudne do przetworzenia, kryje się w nim bardzo istotne przesłanie. Polskie niezależne marki modowe mają się coraz lepiej i stają się naszym towarem eksportowym. A przy tym powinny być wielkim powodem do dumy.

Kiedy Gosia Baczyńska zaczynała podbijać Paryż, dla wszystkich była to wiadomość godna owacji na stojąco. Oto polska projektantka pokaże swoją kolekcję w najbardziej prestiżowej stolicy mody, która wychowała sobie największych kreatorów, jakich widział świat. Praca i projekty Baczyńskiej rzeczywiście zasługują na podziw, szacunek i uznanie. Warto jednak rozeznać się w temacie i wiedzieć też o tym, że oprócz Baczyńskiej mamy za granicą całkiem spore grono mniejszych polskich marek, które w globalnym biznesie radzą sobie równie dobrze, co na polskim rynku. Drzwi do wielkiego świata, dla szeroko pojętych niezależnych marek odzieżowych, otworzyła krakowska marka MISBHV. Kto pamięta odległe czasy sprzed ponad dziesięciu lat i duet przyjaciółek, które jako jedne z pierwszych wyczuły trend na autorskie marki, ten doskonale rozumie fenomen MISBHV. Marka przeszła niezwykle długą, dosyć burzliwą i bardzo rozwijającą drogę do wielkiego świata mody. Porównując pierwsze projekty marki z teraźniejszymi kolekcjami, które kipią od trendów, streetwearu i inspiracji azjatycką stylistyką, można dostać zawrotu głowy. Dziesięć lat wydaje się bardzo długim okresem czasu. W przypadku MISBHV to jednak tylko preludium do dalszych sukcesów. Marka pokazuje się na Tygodniach Mody w Nowym Jorku, w Paryżu, a amerykański Vogue nazywa ją jedną z najbardziej obiecujących młodych marek. Sprzedaż ubrań MISBHV szaleje za granicą, zwłaszcza w Azji, która od razu pokochała estetykę i projekty polskiej marki. Dzisiaj metka MISBHV kojarzy się z luksusowym streetwearem, który nie kopiuje, ale już raczej kreuje globalne trendy w modzie.

Idąc na fali fenomenu MISBHV kolejne polskie marki zaczęły wierzyć, że chcieć to móc. Boom na niezależne projektowanie odzieży, dodatków i bielizny trwa w najlepsze, a ci, którzy zaczęli kilka lat temu, dzisiaj, po stosunkowo krótkim czasie od debiutu, już spijają śmietankę i podbijają kolejne rynki modowe. Nie tylko ubrania dają gwarancję sukcesu. Bielizna i akcesoria również mogą być przepustką do wielkiego świata. Wiedzą o tym założycielki marek Le Petit Trou oraz Chylak. Pierwsza projektuje charakterystyczną bieliznę ze zmysłową dziurką, druga projektuje i sprzedaje torebki, których pożąda połowa Polski oraz spora część zagranicy. Na torebki Chylak trzeba bowiem czekać jak na najsłynniejsze „it bags”. Istnieje lista oczekujących, a niektóre modele stały się już synonimem luksusu i dobrych znajomości. Nie są bowiem dostępne dla każdego. Trzeba mieć sporo szczęścia i niemałą sumę pieniędzy, bo cena za torebki przez ostatnie lata poszybowała mocno w górę. Nie ma się co dziwić i narzekać na politykę marki, bo odkąd Chylak zawitała na prestiżowej platformie Net-A-Porter z luksusowymi ubraniami i akcesoriami, nic już nie jest takie samo. Wstęp na Net-A-Porter mają tylko najlepsi. Trzeba wykazać się nie tylko intrygującym projektem, ale też marką, która ma status „pożądanej”. Trzeba mieć dobry PR i dbać o swoją klientelę. Trzeba też niestety mieć odpowiednio wysokie ceny, bo luksus musi kosztować. A Chylak coraz bliżej do statusu polskiej marki luksusowej. To wielki sukces dla samej projektantki i dla nas, jako prężnie rozwijającego się rynku mody.

Podobna sytuacja jest z Le Petit Trou oraz Magdą Butrym, która w kosmicznym tempie stała się najbardziej rozchwytywaną polską projektantką. Odkąd Butrym oderwała się od La Manii, rozkwitła i dała polskiej modzie wiele dobrego. Piękne, kobiece, subtelne projekty, które noszą największe nazwiska. Nikogo nie dziwi, że za granicą kolejne magazyny i osobistości rozpływają się nad sukienkami, bluzkami i butami z metką Butrym. Magda wstrzeliła się ze swoją koncepcją i stylistyką w odpowiedni moment. Net-A-Porter, Mytheresa, Farfetch — wszystkie najważniejsze globalne platformy sprzedażowe chcą współpracować z Magdą i mieć jej projekty w swojej ofercie. W 2017 roku prestiżowy portal branżowy The Business Of Fashion, odnotował, że Magda Butrym była jedną z trzech najlepiej sprzedających się luksusowych marek niszowych. Projektantka zbiera same pozytywne opinie, a zadowolonych klientów przybywa. W Polsce, ale przede wszystkim też za granicą. Kto wie, co przyniosą najbliższe miesiące, skoro Butrym podbija świat w tak oszałamiającym tempie?

W kolejce po sukces ustawiają się też inne marki, o których być może nigdy nawet nie słyszeliście. Undress Code, podobnie jak Le Petit Trou projektuje bieliznę. Jednak w przeciwieństwie do „majtek z dziurką”, Undress Code od razu nastawiło się na zagraniczny rynek. Dlaczego? Niektórzy twierdzą, że łatwiej jest najpierw odnieść sukces za granicą, a dopiero potem wejść do Polski. W zakładce „O nas” na stronie marki można znaleźć informację, że ich unikatowe projekty zostały już docenione przez „paryskie domy mody, tokijskie i nowojorskie butiki, europejskie platformy e-commerce, czy chińską sieć concept stores”. Nigdy nie słyszałeś o Undress Code? No właśnie, a Paryż, Nowy Jork i Chiny jak najbardziej tak.

Poza granicami polski równie dobrze radzi sobie Michał Łojewski, projektant marki UEG. Kiedyś współpracował z Anią Kuczyńską, dzisiaj tworzy projekty na zaproszenie marki Puma. Kolaboracja obu marek zaowocowała kolekcją butów i ubrań, które noszą największe nazwiska globalnej hip-hopowej sceny muzycznej. UEG to doskonały przykład polskiej marki, o której za granicą mówi się więcej niż w rodzinnym kraju. Dlaczego tak się dzieje? W niektórych przypadkach to świadoma działalność projektantów, w innych naturalny proces poszukiwania uznania dla swoich projektów. Projektanci, którzy chcą tworzyć rzeczy na światowym poziomie nie zawsze spotykają się z przychylnymi opiniami w Polsce. Może to znak, że musimy nadrobić zaległości, aby nadążyć za naszymi najlepszymi reprezentantami w modzie?

Zdjęcie w tekście:
1. Le Petit Trou – Le Petit Trou/ zdjęcia: Sonia Szóstak
2. Chylak – chylak.com
3. Le Petit Trou – Le Petit Trou/ zdjęcia: Sonia Szóstak
4. UndressCode – undress-code.com

Zdjęcia w galerii:
MISBHV – Wiosna 2019 Paris Fashion Week/ vogue.com
Magda Butrym – Magda Butrym Wiosna/Lato 2019
Chylak – chylak.com
UndressCode – undress-code.com
Le Petit Trou – Le Petit Trou/ zdjęcia: Sonia Szóstak

 

Autor

Malwina Wawrzynek – pasjonatka i analityk mody. Redaktor, stylista, kolorysta i baczny obserwator tego, co w modzie było, jest i będzie. Połówka duetu Malwa&Michał – projektu, który ma na celu promowanie rzetelnej wiedzy o rynku, trendach i mechanizmach związanych z modą. Jest typem naukowca, wiedzę o modzie czerpie więc studiując publikacje, pokazy, trendy i otoczenie. W krakowskiej Artystycznej Alternatywie wykłada analizę kolorystyczną, ponieważ wie, że kolor i moda zawsze idą w parze. Choć najczęściej wybiera czerń, zagadnienia barwy nie mają dla niej żadnych tajemnic. Współpracuje z poczytnymi tytułami oraz instytucjami branży mody. Przyznaje, że w pracy jest niemal 24/7, bo według niej moda nigdy nie śpi.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Follow on Twitter

Reklama