Kryzys nauk o żywieniu. Spora ingerencja przemysłu spożywczego w badania naukowe

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Choć badania naukowe powinny się cechować przede wszystkim wiarygodnością, w dobie fake newsów i pieniądza nie sposób pozostać wiernym danym. Megafirmy zajmujące się obrotem żywnością postanowiły i tutaj zarzucić groszem, aby zyskać więcej benefitów.

W ostatnich latach, pomiędzy badaniami naukowymi a przemysłem spożywczym zaczęły powstawać szemrane relacje. W 2018 roku naukowcy z Australii przeanalizowali artykuły z 10 najlepszych czasopism żywieniowych. Okazało się, że w 13% ze wszystkich 1461 wybranych prac zauważono ingerencję z zewnątrz.

Spośród wszystkich producentów, największy udział miały firmy zajmujące się przetworzoną żywnością, tj. 40% wszystkich badań dot. biznesu. Zauważono również, że w niektórych recenzowanych publikacjach w The Journal of Nutrition, powiązania biznesowe stwierdzono w ponad ¼ artykułów. Podobnie w przypadku Nutrition Reviews, w którym publikowane teksty finansowane są wyłącznie przez firmy spożywcze (np. Nestle, Coca-Cola, PepsiCo).

Kilku członków zarządu The Journal of Nutrition (wydawanego przez Amerykańskie Towarzystwo Żywienia) ma formalne związki z wieloma firmami spożywczymi, co sprowadziło na nich falę krytyki zarzucającej, że dbają bardziej o personalne interesy niźli te dot. zdrowia publicznego.

„Czasopisma powinny mieć jasne zasady dotyczące konfliktu interesów, wszelkich powiązań między redaktorami a producentami, a artykuły zawierające choćby najmniejszą formę ingerencji przemysłowych gigantów powinny być wnikliwie analizowane” – stwierdzają autorzy badania.

 

Źródło 

Reklama