Zawsze patrzę do przodu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Koniec roku to czas podsumowań, moment, w którym wspominamy to, co za nami i z mniejszym lub większym optymizmem patrzymy w przyszłość. Pytanie tylko, czy po tak szalonych 12 miesiącach,

które wywróciły świat do góry nogami, chce się jeszcze raz do nich wrócić czy może lepiej zapomnieć? Uważam, że nigdy nie wolno zapominać o tym, co było, ale najważniejsze jest patrzeć na to, co przed nami.

Zakończył się dla mnie chyba najtrudniejszy, a na pewno jeden z najdziwniejszych sezonów w karierze. Długa przerwa między rajdami, ciągłe zmiany w kalendarzu, walka z przeciwnościami, by mimo zastoju być w formie, być gotowym na to, że może to właśnie dziś przyjdzie długo oczekiwana informacja – „TAK WRACAMY”. Logistycznie i psychicznie było to naprawdę niełatwe zadanie, ale daliśmy radę! Sezon mimo jak się domyślacie wielu zwrotów akcji, zakończyliśmy z drugim z rzędu podium Rajdowych Mistrzostw Świata.

W głowie mam dzisiaj wiele myśli. Co by było, gdyby sezon odbył się w normalnych warunkach? Co by było, gdyby nie wypadek na ostatnim odcinku rajdu w Estonii? Co by było, gdyby nie przebita opona ostatniego dnia na Sardynii? Czy mielibyśmy mistrzostwo? Nigdy się tego już nie dowiem, ale szanuję to, co osiągnęliśmy wraz z fantastycznymi ludźmi z mojego zespołu i już teraz planuję strategię na przyszłość.

Wynik w rajdach to składowa wielu czynników i tak też jest w życiu. Nie na wszystko mamy wpływ, sami też popełniamy błędy, ale najważniejsze to wyciągnąć z nich wnioski. Nie zapominać, nie odrzucać od siebie, ale przede wszystkim uczyć się, by następnym razem zrobić to lepiej! I tego chciałbym Wam życzyć na te Święta i Nowy Rok. Gdy będziecie wspominać 2020 – zastanówcie się, jak wiele mógł Was nauczyć i w czym może uczynić Was lepszym. Może wtedy okaże się, że nie był wcale taki najgorszy 🙂

Trzymajcie się ciepło i zdrowo! Wesołych Świąt i dobrego Nowego Roku!

Kajto

Reklama

DC z bagien

Trudno stwierdzić czy wrażliwość czytelników uległa zmianie, a może postmodernizm