Obozy pracy na polach bawełny w Chinach

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Chiny zmuszają tysiące pracowników z mniejszości narodowych do ciężkiej i fizycznej pracy na polach bawełny w zachodnim rejonie Xinjiang, który jest uważany za obszar produkcji 1/5 światowej produkcji bawełny.

Chiński rząd zaprzecza oskarżeniom, twierdząc, że obozy są „obszarem szkolenia zawodowego”, a fabryki są częścią dobrowolnego programu, mającego na celu złagodzenie ubóstwa. Jednak najnowsze dowody wskazują, że połowa miliona pracowników z mniejszości narodowych rocznie jest pracuje w warunkach, które wskazywałyby na pracę przymusową.

Rządowe dokumenty dostępne online oraz liczne materiały prasowe potwierdzają, że w 2018 r. rządy okręgowe Aksu i Hotan wysłały 210 000 pracowników w ramach „przeniesienia siły roboczej” na pola uprawne należące do chińskiej organizacji paramilitarnej – Korpusu Produkcyjno-Konstrukcyjnego Xinjiang.

Inne materiały wskazują na organizowanie akcji mobilizacyjnych, mających na celu pozyskanie zbieraczy i przetransportowanie ich na pola oddalone o setki kilometrów. W tym roku, Aksu podało informację o zapotrzebowaniu na 142 700 pracowników na polach, których miało zyskać w ramach „przeniesienia wszystkich, którzy powinni być przeniesieni”.

Na początku, urzędnicy podpisują z polami upraw bawełny tzw. „umowy intencyjne”, określające liczbę potrzebnych pracowników, dokładną lokalizację, rodzaj zakwaterowania oraz stawkę. Następnie, „zbieracze” są mobilizowani do „entuzjastycznego zapisywania się” (pomimo licznych osób, które „nie chciały podjąć się pracy w rolnictwie”). Urzędnicy więc zorganizowali akcję „edukacyjną”, w ramach której zebrano 20 pracowników (zamiast założonych wcześniej 60).

Ekipa BBC, próbowała odwiedzić teren, aby zebrać materiały dowodowe. Fabryka wraz z obozem zostały połączone w jeden duży kompleks fabryczny z propagandowymi hasłami dot. kampanii przeciw ubóstwu. W pewnym momencie, nieoznakowane samochody zaczęły za nimi podążać. Załoga została zatrzymana i zmuszona do opuszczenia terenu.

Według lokalnych mediów, fabryka zatrudnia do 3000 pracowników w ramach programu przeciwdziałającemu ubóstwu.

Więcej informacji

Reklama