Kobiety sukcesu się wspierają!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Kobiety sukcesu lubią inne kobiety, pomagają innym kobietom, promują inne kobiety, podają im rękę, gdy toną i dają im świadome rady, gdy uderza im sodówka do głowy. Pewnie uśmiechacie się pod nosem i mówicie, że to w babskim świecie niemożliwe. Ja jednak będę się upierać przy swoim.

Tutaj nie chodzi o przyjaźń, tu nie chodzi o wspólne lamenty nad partnerem-nieudacznikiem i złym dzieciństwem, tu nie chodzi o podcieranie pupy i gotowanie rosołku. Myślę przede wszystkim o życiu prywatnym i zawodowym, o sytuacjach, w których my, kobiety, słabniemy, bo ktoś podciął nam skrzydła, bo stanęłyśmy na rozdrożu, czujemy się zaszczute, niechciane, niekochane, niedocenione. Wtedy prawdziwa kobieta sukcesu pomoże konkretnie, rozsądnie i z wyczuciem — niezależnie czy jest dyrektorem, ogrodniczką, Mamą, sąsiadką czy koleżanką z dzieciństwa. Stanie się dla nas inspiracją i oparciem.

Dlaczego nie wspomnę o mężczyznach, że oni wtedy pomogą? No bo nie pomogą. Odbędzie się wtedy typowa ucieczka do jaskini albo agresja w stylu: „Ostrzegałem Cię. A nie mówiłem? Po co chodzisz do pracy? Siedź spokojnie w domu. Gotuj obiad. Spędzaj czas z dziećmi”. Ona wtedy uniesiona mówi: „Tak kochanie. Ty chcesz mojego szczęścia!”, ale kilka lat później on pojawia się z blondynką o 20 lat młodsza i ona zajmuje nasze wygrzane miejsce w kuchni.

Szukajmy wokół siebie kobiet mądrych, niezwykłych, twardych w negocjacjach, ale o gołębim sercu dla dzieci i zwierząt. Uwielbiam inicjatywy mentorka-mentees. Może nie zawsze trafimy najlepiej, ale próbując takich metod, możemy zebrać dobre doświadczenia i świadomie odpowiedzieć sobie czego chcemy, a czego nie chcemy. A to i tak będzie bardzo dużo.

Nie chcę rozpisywać się o kobietach-porażkach, które zwalczają inne kobiety, ale przy tym niszczą siebie. Nie chcę pisać o kobietach-potworach, które tylko dlatego, że innym kobietom lepiej lub po prostu są ładniejsze, zdolniejsze i mądrzejsze zrobią wszystko by zdeptać, zniszczyć, oczernić, opluć, zhańbić. Szkoda liter, słów i zdań na takie kobiece ściery. Nie udawajmy, one są, ale omijajmy się dużym łukiem. Moja Babcia mówiła „dotkniesz g*wno, będziesz śmierdzieć”. Ja od kobiet-porażek, kobiet-potworów i ścier uciekam i stają się dla mnie niewidzialne, przezroczyste. Po prostu jak naiwne dziecko zasłaniam oczy i udaję, że ich nie ma.

Ba! A jak rozpoznać kobiety sukcesu? Jakie cechy posiadają? Wymienię kilka, które w moim 45-letnim życiu zebrałam do notatnika. Kobieta sukcesu działa, uczy się i edukuje. Dzieli się wiedzą i słucha innych. Ma swoją pasję, nawet dziwną, ale ma. Taka kobieta inspiruje się autorytetami, wielkimi ludźmi, a nie napuszonymi pustakami. Dba o język, którym się posługuje. Jest uprzejma i szanuje prezesa oraz panią w recepcji, w warzywniaku, lub panią, która parzy jej kawę. Nie uprawia krytykanctwa, tylko krytykuje z argumentami i podaje swoje pomysły. Ma dystans do siebie i poczucie humoru. Szanuje inność i odmienność.

Dla niej niezależność to nie tylko niezależność finansowa, ale również wynikająca z poczucia własnej wartości, niezależność wyborów, niezależność od opinii i ocen innych ludzi. Nieodzownym składnikiem sukcesu jest dyscyplina długoterminowych planów i przede wszystkim codziennego działania. Planuje kalendarz, pracę, nie trwoni czasu na pierdoły i ploty, bo w tym czasie może posłuchać muzyki lub przeczytać książkę, artykuł, felieton Kurzajewskiej. Dba o swoją formę fizyczną, intelektualną. Zdrowo się odżywia, ćwiczy, czyta, a jak strzeli lufę i zapali papierosa to dlatego, że czuje zaufanie i czerpie przyjemność z bycia ze sobą i z innymi. Pomaga innym, daje wsparcie, ale nie boi się również prosić o pomoc i przyznać, że czegoś nie wie, bo przecież nikt z nas nie jest człowiekiem renesansu z omnipotencją.

Popełnia błędy i je sobie wybacza. Z błędów wyciąga naukę i stara się ich nie powtarzać. Lubi ryzykować i podejmować kontrowersyjne decyzje. Nie wszyscy muszą ją lubić, bo nie jest zupą pomidorową. Działanie i zmiana wymagają odwagi i wyjścia ze strefy komfortu. Kobiety sukcesu mają odwagę mówić, czego chcą, co potrafią, w czym są dobre. Mają odwagę realizować swoje marzenia, pójść po podwyżkę, promocję, poprosić o kwiaty i prezent od partnera. Nie podszywają się pod słowa innych, nie przypisują sobie cudzych sukcesów i mówią własnym głosem, nawet jeśli spotyka się on z hejtem, ostracyzmem i krytyką.

Lubią kobiety, współpracę zespołową i przebywanie mądre i świadome w towarzystwie innych kobiet. Nie szukają i nie generują problemów, tylko je rozwiązują. No i oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie napisała, że kochają mężczyzn, ale z pełną akceptacją, przymrużeniem oka, świadomością ich błędów i braków. Dają im miłość, ale też komunikują, jak chcą być kochane. O seksie nie wspomnę, bo wiadomo, że seks to emocje, a wspaniałe emocje w życiu kobiety sukcesu są szalenie ważne.

Rozejrzyj się, może dookoła Ciebie jest kobieta sukcesu, która już teraz może stać się Twoją inspiracją. A może Ty jesteś kobietą sukcesu w swoim jedynym i niepowtarzalnym świecie i stajesz się inspiracją dla innych?

Pozdrawiam moje kobiety-inspiracje: Dagmarę, Kasię, Annę, Agnieszkę, Monikę, Patrycję, Kamilę, Jolantę, Dorotę, Martę i Alicję.

Autor

Paulina Smaszcz – Kurzajewska – dziennikarka i prezenterka telewizyjna, trener autoprezentacji i rozwoju osobistego. Od ponad 15 lat szkoli indywidualnie członków zarządów oraz top menedżerów, polityków i specjalistów medycznych, przedsiębiorców i właścicieli firm oraz przedstawicieli sprzedaży i biznesów indywidualnych. Na polskim rynku pracuje w dużych korporacjach od 23 lat pełniąc stanowisko top menedżera public relations budując międzynarodowe projekty strategiczne. Obecnie pracuje jako Dyrektor PR i Komunikacji platformy nc+, zarządzając zespołem public relations i prowadząc strategicznie działania agencji socialmediowej oraz agencji PR. Aktywnie działająca na rzecz kobiet w biznesie poprzez stowarzyszenia, fundacje, zrzeszenia, sieci przedsiębiorczych kobiet. Doktorantka Uniwersytetu Humanistyczno-Społecznego SWPS na Wydziale Socjologii w grupie badawczej prof. hab. Izabeli Grabowskiej. Absolwentka polonistyki, perfekcyjnie władająca językiem angielskim oraz niemieckim. Kobieta dynamit!!!h.

Przeczytaj również

Instastory

To trochę smutne, że ten felieton przeczyta pewnie promil osób,

Nasze magazyny

Reklama

Reklama

Follow on Twitter