Ilu pracowników się zarazi? – zakłady menadżerów firmy Tyson Foods

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Pozew przeciwko zakładowi został złożony. Pracownicy narzekają na warunki pracy podczas pandemii koronawirusa w największym zakładzie produkcji wieprzowiny firmy Tyson.

W fabryce poprzez zarażenie COVID-em zmarło 5 osób. Według danych Departamentu Zdrowia w Black Hawk County, ponad tysiąc pracowników (to jest 1/3) miało styczność z wirusem. Tyson Foods zarzuca się zbyt długie godziny pracy w warunkach nieprzystosowanych do realiów pandemicznych.

John Casey, jeden z kierowników nakazał przełożonym ignorować objawy zarażenia wirusem i pracować dalej. Według mężczyzny, „to nic wielkiego, bo każdy to złapie”. Pewnego razu jeden z pracowników zamierzał wyjść z zakładu, aby wykonać test. Casey go powstrzymał twierdząc, że wszyscy mają symptomy zarażenia, a praca sama się nie zrobi.

Jeszcze podczas pierwszej fali, na przełomie marca i kwietnia, kierownicy zakładów zaprzeczali istnieniu jakichkolwiek pozytywnych testów, nakazując pracownikom kontynuowanie obowiązków, aby Amerykanie nie byli głodni w wyniku wprowadzonych obostrzeń.

Firma miała wypłacić 500 dolarów premii w ramach podziękowania pracownikom, którzy stawili się na każdej zmianie, zaplanowanej na 3 miesiące do przodu, a kierownik zakładu, Tom Hart, zorganizował wśród przełożonych zakłady. Wygraną miała otrzymać osoba, będąca najbliżej liczby osób, które otrzymają pozytywny wynik na obecność koronawirusa.

 

Źródło 

Reklama