Podczas lockdownu Tesco zakazuje sprzedaży kobiecych produktów higienicznych

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

W walijskim Tesco rząd zakazał sprzedaży produktów „mniej istotnych” podczas 17-dniowego lockdownu. Tym samym, sprzedawcy odmówili kobiecie wydania tamponów.

Zgodnie z wytycznymi, artykuły gospodarstwa domowego, elektryczne, telefony, ubrania, zabawki, produkty ogrodowe znalazły się na czerwonej liście. Małe księgarnie i sklepy z rękodziełem zostały zamknięte. W Tesco w Penarth półki z czujnikami dymu i czadu zostały również uznane za nieistotne, wobec czego półki zostały przysłonięte folią, a w sklepie w Cardiff za takie produkty uznano również wkładki i tampony.

Które produkty trafiły więc na listę wybraną? Żywność, napoje, leki oraz produkty dostępne w sklepach dla…majsterkowiczów.

Tim Batcup, został zmuszony do zamknięcia swojej księgarni, jednak niektóre supermarkety nadal sprzedawały książki. Z kolei Nicky Small musiała zamknąć swój sklep z akcesoriami do rękodzieła. Kobieta stwierdziła, że artykuły przez nią oferowane są niezwykle potrzebne, aby ułatwić ludziom przeżycie lockdownu.

Niejasne wytyczne rządu doprowadziło do konsternacji społeczeństwa. W ramach sprzeciwu utworzono petycję, pod którą dotychczas zebrano 60 tys. głosów.

Reklama