Nie łatwe życie zwycięzcy – recenzja komiksu X-O Manowar: Cesarz

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Każdy zna ten schemat: bohater odkrywa, że jest bohaterem, pokonuje niewyobrażalne przeszkody i ostatecznie dopina swego celu. Tylko co potem? W 3 tomie X-O Manowar nie tylko poznamy wielki triumf Arica naszego kosmiczno-barbarzyńskiego protagonisty, ale również ciężar zwycięstwa, z którym przyjdzie mu się zmierzyć.

W 3 tomie Matt Kindt w końcu doprowadza do finału pozaziemskiej batalii, w której mierzą się pradawne cywilizacje. Aricowi z Ziemi przyjdzie stanąć twarzą w twarz z przebiegłym Cesarzem, a gdy historia dobrnie do pozornego końca, otworzy przed czytelnikami zupełnie niespodziewane i zaskakujące ścieżki. Do tej pory lekko schematyczna, pulpowa rozgrywka wyruszy w trochę mniej oczywistym kierunku, oferując dużo świeżości.

Kosmiczne fantasy na pierwszy rzut oka zdaje się dość infantylnym fragmentem popkultury, bliższym poczynaniom He-Mana, niż poważnej rozrywce poruszającej inne kwestie prócz siły lasera przebijającego się przez odjazdową zbroję. X-O Manowar wciąż wypełniając swoją akcyjno-fantastyczną rolę opowiada również o ciężarach władzy, ludzkich oczekiwaniach i niemożliwości osiągnięcia idealnego kompromisu. Te realne, przyziemne wątki dodają barwy całości, uatrakcyjniając heroiczny przekaz, przystępny za sprawą tych zabiegów również dla nieco bardziej wymagających czytelników.

Niespodziewanie największą zaletą komiksu jest kreska, a w szczególności część narysowana przez Renato Guedesa. Gdy większość kadrów opowieści jest skąpanych w mroku, na stronach spod ręki brazylijskiego rysownika ukazuje się prawdziwe, artystyczne piękno. Poszczególne klatki tworzą osobne dzieła sztuki, niepokojące, pełne głębi obrazy.

Całość oferuje nam satysfakcjonującą mieszankę dojrzałej rozrywki i artystycznych uniesień, coraz bardziej uciekających od prostego łubu-dubu laserową pałką. Kosmos, monstrualne, długowłose nosorożce, kosmiczna zbroja i jeden, kaleki barbarzyńca, czy potrzebujemy czegoś więcej w czasach izolacji?

 
Reklama

Reklama