Prawnik Trumpa zdemaskowany w nowym Boracie

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Niedawno swoją premierę miał nowy Borat. Jak się okazało, film po raz kolejny budzi kontrowersje. Tym razem Sacha Baron Cohen pod lupkę wziął osobistego prawnika Donalda Trumpa – Rudy’ego Giulianiego.

W filmie, Rudy Giuliani, prawnik i zagorzały zwolennik Donalda Trumpa, po przeprowadzeniu wywiadu dla konserwatywnego programu informacyjnego, postanawia wraz z dziennikarką udać się na drinka do pokoju hotelowego. Aktorka zdejmuje mikrofon Giulianiemu, który leży na łóżku w rozpiętej koszuli i sięga ku swoim spodniom. Następnie, do pokoju wkracza Borat, mówiąc „Ona ma 15 lat – jest dla Ciebie za stara”.

Jak było naprawdę? Do wydarzenia doszło 7. lipca – to wtedy Giuliani zadzwonił na policję, zgłaszając wtargnięcie specyficznie ubranego mężczyzny. Jak twierdzi, w pewnym momencie wbiegł on do pokoju, mając na sobie różowe, skąpe bikini, w którym wyglądał absurdalnie. Prawnik mniemał, że był to jakiegoś rodzaju skam, dlatego też postanowił zawiadomić policję. Wtedy też zdał sobie sprawę, że wcześniej przeprowadzony wywiad, w którym zachwalał działania Trumpa, wspominając, że dzięki nim miliony Amerykanów zostało ocalonych przed covidowską śmiercią był żartem a dziennikarką była aktorka.

Jednak prawnik twierdzi, że Cohen na niczym go nie przyłapał, jak sam mówi „pomyślałem wtedy o wszystkich wkręconych ludziach i odetchnąłem z ulgą, że się do nich nie zaliczam”. Podczas wywiadu jednak pił szkocką, rozmawiał zalotnie i nie zachowywał odpowiedniego dystansu. Mimo to, rozpiętą koszulę usprawiedliwia koniecznością zdjęcia okablowania, którego część znajdowała się z tyłu. Twierdzi, że ubranie wypadło ze spodni, a kiedy odchylił się do tyłu, aby włożyć je z powrotem – został sfotografowany.

Giuliani w swoich protrumpowskich działaniach dokładał wszelkiego wysiłku, aby znaleźć materiały ukazujące rywalów prezydenta w złym świetle. Zasłynął zdobyciem dysku twardego rzekomo należącego do Huntera Bidena i pozostawieniu go w warsztacie w Delaware. Tym razem, to on stanął pod ostrzałem – film po ukazaniu niejednoznacznej sytuacji pokazuje widzom instrukcję do głosowania.

Reklama