Raper z dobrego domu – Rafał Bryndal

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

W rozmaity sposób można opowiadać historie, na tyle ciekawe, żeby w ogóle zawracać nimi głowę innym. Można na ich temat pisać książki. Można kręcić filmy. Można nagrywać słuchowiska. Można snuć opowieści, siedząc w kawiarni z nadzieją, że kelnerki po raz kolejny chcą ich wysłuchać. Najbardziej jednak wyrafinowaną i wdzięczną formą przekazywaniu światu tego, co nam w sercu gra i leży na wątrobie są jakby nie było pewnego rodzaju… piosenki. Niewiele osób określa bowiem w ten sposób hiphopowe rymowanki, które powoli zyskują dominującą rolę pośród tego, czego co na co dzień słuchamy. Splątane jak para kochanków zakręcone bity z niepokornymi zazwyczaj tekstami tworzą unikalny klimat. To utwory, które są odbiciem tego, co w trawie piszczy i gra nie tylko na blokowisku. To zwykle najbardziej wiarygodny opis naszej rzeczywistości.

W prezentowanym kawałku bracia Bryndal, Jacek i Rafał, starają się opowiedzieć historię, która powinna poruszyć wyobraźnię każdego z was. Ta rymowanka ma swoją szlachetną puentę i warto dla niej wysłuchać tego utworu do końca.

Sł. Rafał Bryndal muz. Jacek Bryndal

 
Reklama
 
Reklama

Reklama