Ilustracje Andrzeja Krauze // Pan Pióro

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Andrzej Krauze to wybitny polski rysownik, który na co dzień współpracuje z “The Guardian”,  „New York Times”, „Independent on Sunday”, czy dla „Rzeczpospolitej”. Jego rysunki są często satyryczną reakcją na bieżące wydarzenia w państwie i na świecie. Od kilkunastu lat mieszka w Anglii. Krauze swoje prace obsadza w konkretnych sytuacjach, tworząc swój oryginalny styl narracji rzeczywistości. Ciągłość procesu, nieustanny trening rysowania znaków, posługiwania się symbolami w rezultacie daje artyście niezwykle bystrą odpowiedź na otaczający go świat.

W Zachęcie do niedawna była możliwość obejrzenia jego ilustracji, rysunków, a nawet  dyplomu Krauzego  z ASP  pt. “Lekcja fruwania” – filmu animowanego na temat utraty wolności i przemianie, która następuje po jej zwróceniu, odzyskaniu. Jednak dzisiaj przyjrzymy się jego serii bardziej osobistych rysunków abstrahujących na temat pióra wiecznego. Seria ta pod tytułem „Mr Pen/ Pan Pióro” powstała, kiedy artysta już mieszkał w Anglii. Ssukcesywnie powiększała się od 1985 roku. ”To mój bliski przyjaciel (…) melancholik o filozoficznym podejściu do rzeczywistości. Ufny i otwarty, zdarza mu się popadać w zadumę. (…) Czasami myślę, że to pióro wyrasta z mojej dłoni albo że zamiast paznokci mam stalówki.” – wyznaje Krauze. Można go zestawić z cyklem poezji Zbigniewa Herberta pod tytułem Pan Cogito. Dwie postacie, tak jak u Herberta i Krauzego są przedstawione w odmiennej formie i o wymownym przekazie. Z pewnością seria Pan Pióro jest historią o marzeniach, ograniczeniach i pracy w szarej, naznaczonym rutyną życiem urzędnika.  Postać, z którą może się utożsamić niejedna osoba pracująca w korporacji, jest refleksją o uciśnieniu, przeciążeniu, depresyjnym, bezradnym zniewoleniu przez wszelką władzę. Pan pióro to autorska interpretacja człowieka ze stalówką zamiast głowy, ze sztyftem zamiast ciała. Szare, powyginane ołówki, pędzle, teczki pod pachą i charakterystyczny garb, stworzony pod natłokiem pracy, myśli oraz bezradności. Pan Pióro stoi w kolejce ustawionej do wejścia przed zacienionymi drzwiami, za którymi kryje się czerń. Wymowny kolor, nie zwiastuje niczego dobrego, nie pozostawia nadziei dla czekających przed. Kolejny dzień w tym samym miejscu, z tymi samymi zadaniami, by wykonać tylko jak najszybciej swoją pracę i nie oczekiwać na odnalezienie jej sensu.

 
Reklama
 
Reklama

W Zachęcie na wystawie poświęconej twórczości Andrzej Krauzego można zaobserwować również ewolucję technologiczną, która następowała w prasie np. z czarnobiałych rysunków, kiedy zagraniczne artykuły jeszcze były dyktowane przez telefon, a sekretarki w redakcji doszczętnie spisywały każdy z nich, doszło do kolorowych ilustracji. Dzięki nowym technologiom powstała możliwości publikowania w internecie. Od czasu kiedy każda strona gazety „The Guardian” była składana ręcznie do czasu pojawienia się pierwszego faksu, czy komputera. Zmiana systemu pracy w gazecie i przyspieszone tempo, zmieniło ludzi pracujących w redakcji, na posterunku pozostawiając niezmiennie polskiego  rysownika.

Krauze chce, by jego rysunki były zrozumiałe bez słów. Bystre i inteligentne, zatrzymujące wzrok czytelnika, by przekazać mu coś ważnego. W swoich ilustracjach często w lapidarny sposób, Krauze nie szukał poprawności politycznej, lecz rzetelnego przedstawienia  dzisiejszej historii.

Pomimo tego, że wystawa zakończyła się kilka dni temu, zachęcam, by w domowych warunkach przejrzeć wszech-gromadzący internet i obejrzeć ilustracje Andrzeja Krauzego.

autor: Liza Pietraga

 
Reklama
 
Reklama

ilustracje z fragmentu książki “Pan Pióro” Andrzeja Krauze

Reklama