
W wywiadzie dla jednej z białoruskich telewizji, mężczyzna udający protestującego wypowiada się ironicznie na temat fake newsów oraz ingerencji w sprawy państwa z zewnątrz.
W świetle ostatnich wydarzeń, rosyjscy eksperci od propagandy za zgodą Łukaszenki, przejmują kontrolę nad białoruską telewizją. Podczas ostatniej akcji, zostali przyłapani. Stacja Białoruś 1 przeprowadziła uliczny wywiad z mężczyzną przedstawionym jako lokalny aktywista. Przedstawił on swoje poglądy mówiące, że obecny polityk powinien zostać u władzy. Nadmienił również, że potępia również fałszywe informacje oraz wtrącanie się w sprawy Białorusi zagranicy.
Jak się okazało, osoba ta jest właśnie z zagranicy – to niejaki Anton Tarasow, obywatel Rosji, który kandydował niegdyś do rosyjskiego parlamentu








