Canaletto i Pałac w Wilanowie

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Canaletto był nadwornym malarzem Stanisława Augusta Poniatowskiego, jego prawdziwe imię brzmi Bernardo Bellotto. Urodził się we Włoszech, natomiast jego prace można obejrzeć w Wenecji, w Dreźnie, Monachium, Pirnie, jak również w Warszawie. To właśnie w 1767 roku zawitał on do stolicy Polski. Często malował architektoniczne fantazje, czy też pejzaże miejskie. Do dziś zachowały się dwadzieścia dwa monumentalne widoki Warszawy, które powstały w latach 1767-1780. Na zlecenie króla Polski brał udział przy dekorowaniu Zamku Ujazdowskiego. Canaletto malował obrazy również o tematyce historycznej, np. Elekcja Stanisława Augusta. Jego dzieła można oglądać w Zamku Królewskim i Muzeum Narodowym.   Pozostawił po sobie  pocztówki z Warszawy z okresu oświecenia.

Jak Warszawa mogła wyglądać w drugiej połowie osiemnastego wieku?

Warszawę, wyjętą spod pędzla Canaletta, można odnaleźć, wysiadając na Krakowskim Przedmieściu. Krótką podróż do przeszłości warto rozpocząć od spaceru na Placu Zamkowym. Po lewej stronie znajduje się  ocalałe podczas drugiej wojny światowej ruiny muru obronnego. Kryje się za nimi pewna tajemnica. Jest nią stara cegła, pięknych XVIII wiecznych kamienic, kolorowa elewacja i drewniane framugi okien. Po prawej stronie stoi w pełnej okazałości zrekonstruowany Zamek Królewski, to właśnie tu odnajdziemy wedutę Canaletta przedstawiającą widok na Pałac w Wilanowie.

Warszawę Canaletta można poczuć także w sierpniowy dzień, będąc w do dziś istniejącym ogrodzie w Wilanowie. Jeden z jego obrazów przedstawia pałac pierwotnie należący do króla Jana III Sobieskiego i jego małżonki Marii Kazimiery. Wchodząc na posesję królewską, jawi się przed nami w swojej całej okazałości parterowy budowla, ale to nie ten widok chciał uchwycić Canaletto. Wybrał on część bardziej intymną, od strony ogrodu. Właśnie ten kadr na rezydencję Sobieskich można obejrzeć w Sali Canaletta na Zamku Królewskim.

Na pierwszym planie malarz uchwycił wytwornie ubraną parę z czasów stanisławowskich w towarzystwie. Postacie stoją na dole, a za nimi rozpościera się  monumentalny pałac z ogrodami. Odpowiednio zadbane i starannie przystrzyżone ogrody barakowe, w których króluje symetria i geometria. Każdy szczegół jest przemyślany, nie ma tu miejsca na przypadek. To właśnie tu można odetchnąć od dzikiego, nieuporządkowanego życia. Ogrody tworzą partery, części najbliżej położone przy pałacu, o niewysokich roślinach, przeplatanych żwirkiem i kwiatami w dekoracyjne wzory. Nasadzane sezonowo pięknie obrazują bogactwo kolorów. Mają swoją symbolikę, choćby zieleń oznacza wewnętrzną równowagę i spokój. Dzisiaj nie tylko warto przyjrzeć się samemu obrazowi Włocha, ale także zrozumieć jego celowość.

Canaletto przedstawia po obu stronach obrazu, równoległe namalowane drzewa iglaste, które świadczą o sekretnym położeniu pałacu. Jest to miejsce odpoczynku i refleksji. Zielona przestrzeń rozjaśnia umysł i tworzy pole do zadumy. To właśnie w takiej atmosferze człowiek może się zrelaksować i uporządkować swój wewnętrzny świat. Widok na Pałac w Wilanowie zawiera także okalające go drzewa i pola. Nad nimi rozpościera się błękitne niebo z delikatnymi chmurami.  Jasność koloru niebieskiego oddaje wrażenie swobody.

Dzisiaj, przebywając w ogrodzie w Wilanowie, czuć naturę, którą z pewnością chciał pokazać Canaletto. Jako mistrz fantazji architektonicznych z łatwością przedstawił pałac z wszystkimi jego szczegółami. Obraz „Pałac w Wilanowie od ogrodu” jest najlepszą ilustracją rezydencji królewskiej, jak również pocztówką, która utrwala się w pamięci odwiedzających go turystów. Warto mu się przyjrzeć, czy to będąc w muzeum w Zamku Królewskim, czy w rzeczywistości przebywając w ogrodzie w Wilanowie. Jest to idealny sposób spędzenia czasu w upalne dni.

 

autor: Liza Pietraga

Reklama