ANYWHERE          TV

Diamenty z plastiku i sztuczne perły. Biżuteria podebrana młodszej siostrze.

bizuteria

Na szóste urodziny dostałam w prezencie szkatułkę. W przegródkach i szufladkach tłoczyły się różowe koraliki, diamenty z transparentnego plastiku i paciorki w kształcie gwiazdek – najszlachetniejsze jubilerskie fabrykanta każdej sześcioletniej projektantki biżuterii. Tworzyłam z nich pierścionki o wymiennych oczkach, bransoletki przyjaźni i fikuśne kolie, którymi obdarowywałam moją ulubioną influenserkę – mamę. Mama dumnie nosiła moje plastikowe wyroby – chockery, które miały być tradycyjnymi naszyjnikami i obrączki na gumkach – i nie miała pewnie pojęcia, że takim lookiem wyprzedza o dwadzieścia lat swoje czasy.

Lata 90. regularnie przewijają się wśród źródeł modowych inspiracji. Sneakersy na szerokich podeszwach, duże logo w mocnych kolorach i oversize’owe bluzy z kadrami z „Przyjaciół”. Dla nas, Millenialsów, back to 90s to wspomnień czar – sentymentalna wycieczka do czasów nastoletnich debiutów. Pierwszych dyskotek, domówek i pocałunków, burzliwych związków, dramatycznych rozstań i złamanych serc. Kiedy więc z nadruku na T-shircie oko puszcza do nas pocieszny Joey, to bez skrupułów dajemy się porwać nostalgii. Minimalizm idzie w odstawkę, a do wnętrza monochromatycznej garderoby wkrada się wściekły róż i neonowa zieleń. Ale jeden retro trend szczególnie mnie urzeka – dodatki, które wyglądają jak żywcem wyciągnięte z mojej szafy, tej sprzed dwóch dekad. Maleńkie torebeczki, brokatowe portmonetki i biżuteria, która przypomina tę z zabawkowego kuferka. W bransoletkach z plastikowych koralików wyglądam jak moja mama dwadzieścia lat temu – tyle tylko, że taką stylizacją nie wybiegam w przyszłość, ale jestem totalnie na czasie.

Poznajcie kilka polskich projektantek, których prace zachwycają dziewczyńską retro estetyką.

Love me, love me not

Paulinie zamarzył się festyn. Ale skąd tu w samym środku epidemii wytrzasnąć blaszane zegarki, cukrową watę i z piernika chatę? Z tej tęsknoty, za atmosferą jarmarków i wesołych miasteczek, wzięło się love me, love me not (@_loveme.lovemenot) – biżuteria apetyczna jak słodycze kupowane na odpustowym kramie czy w szkolnym sklepiku. Koraliki w kolorach mlecznej truskawki wyglądają jak pudrowe cukierki, turkusowe kuleczki imitują miętówki, a paciorki w paski do złudzenia przypominają sprzedawane na kilogramy galaretki – zmorę każdego dentysty. Większość koralików pochodzi z zabawkowych zestawów, ale zdarzają się vintage’owe perełki –  elementy z rozprutego przedwojennego naszyjnika albo wyszperane na pchlim targu, ręcznie malowane szklane kulki. Z takich niebanalnych materiałów powstają pierścionki, bransoletki, kolczyki. Są delikatne, subtelne i na wskroś dziewczęce, co nie znaczy nudne i pospolite. Wręcz przeciwnie – trudno oderwać wzrok od naszyjnika utkanego z paciorków w najróżniejszych kolorach i kształtach. Kolczyki można nosić nie do pary, a pierścionki po kilka na jednym palcu. Nie musicie się głowić, co do czego pasuje – tutaj wszystko pasuje do wszystkiego!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#beads #beadstore #handmadejewelry #handmaderings #koraliki #beadwork

Post udostępniony przez Love me, Love me not 🌸 (@_loveme.lovemenot)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

🌸

Post udostępniony przez Love me, Love me not 🌸 (@_loveme.lovemenot)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

@karo.the.explorer w stokrotkach.🌼 #beads #beadedjewelry #koraliki #handmaderings

Post udostępniony przez Love me, Love me not 🌸 (@_loveme.lovemenot)

Mam-Omamy

Mam-Omamy (@mam_omamy) powstały w zasadzie przypadkowo. Magda, założycielka marki, naprawiała ulubioną bransoletkę (prezent od córki) i z kilku wolnych koralików stworzyła naszyjnik. A później kolejny i jeszcze jednen. O biżuterię zaczęły dopytywać koleżanki, posypały się pierwsze zamówienia – na ceramiczne kolczyki, pierścionki w kształcie chabrów, chokery z koralików drobnych jak ziarenka piasku.

„Miałam ochotę połączyć wszystko, co miałam pod ręką. Oto efekty”. Miszmasz kolorów i wzorów w połączeniu z filigranową formą daje fantastyczny rezultat – biżuteria Magdy jest delikatna i dyskretna, a jednocześnie ma w sobie dziecięcy urok i wakacyjny luz. W ich skromnej (ale i niekonwencjonalnej) estetyce równie dobrze odnajdują się kobiety, jak i mężczyźni. Misja marki (stworzenie dodatków, które znoszą dychotomie: płci, wieku, orientacji seksualnej) przejawia się w konkretnym działaniu, a nie tylko w pustej pijarowej gadce.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Perły połączone z koralikami w kształcie owoców🍉🍇🍋 #bizuteria #handmade #bransoletki #perly #trendy2020 #bizuterianalato

Post udostępniony przez mam_omamy (@mam_omamy)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Bransoletki🍒🍒🦋❤️ #bizuteriahandmade #rękodzieło #bransoletki #koraliki #perly

Post udostępniony przez mam_omamy (@mam_omamy)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Zestaw na wybory🌈🌼 Pamiętajcie żeby zagłosować, każdy głos się liczy🗳✔️

Post udostępniony przez mam_omamy (@mam_omamy)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Nasze naszyjniki w męskim wydaniu🌞🤍 📸 @mateuszcierniak #jewellery #bizuteria #unisex #pearljewellery

Post udostępniony przez mam_omamy (@mam_omamy)

Oprócz projektowania biżuterii, Magda zajmuje się także stylizacją paznokci. I tutaj jej prace cechuje subtelność i dziewczęcy urok. Każdy paznokieć ozdabia inny, delikatny malunek – są i drobne kwiatuszki czy tęczowe chmurki, ale też miniaturowe papaje i awokado. Taki manicure nie pasuje do stroju? A kto powiedział że musi? Może przecież pasować do pogody – jak ten układający się w napis FUCK THAT.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Baza i wzorki🌈❤️⚡️ Naszyjnik dostępny🌼 #manicurehybrydowy #hybryda #crueltyfree #vegan

Post udostępniony przez mam_omamy (@mam_omamy)

Belle Cose Store

Basia (@bellecose.store) tworzy dodatki, które przy odrobinie szczęścia i detektywistycznego zacięcia moglibyście wyszperać na włoskim targu staroci. Zajrzyjcie do jej sklepiku, jeśli marzycie o retro biżuterii w stylu italiano vacanze, ale Wasze drogi nie prowadzą w najbliższym czasie do Rzymu.

Kolorowe paciorki w kształcie rozgwiazd, muszelek i serduszek Basia zestawia z plastikowymi literkowymi koralikami. Tak powstają naszyjniki, bransoletki i ozdoby do włosów, inkrustowane wyrazami zasłyszanymi na sycylijskiej plaży: PIZZA, CIAO BELLA, SOLE. Nudne frotki idą w odstawkę, kiedy grzywkę dyscyplinuje VIOLETTA, IRI albo SERENA – spinki wyklejane drobnymi perełkami, kolorowymi gwiazdkami i błyszczącymi kryształkami.

Ypsilon bags

Pamiętacie to uczucie, kiedy po raz pierwszy weszliście do dużego (takiego naprawdę gigantycznego) sklepu z zabawkami? Te rzędy pucułowatych Baby Born i futrzastych Furbie, półki pełne wrotek ze świecącymi kółkami i przede wszystkim lalek Barbie – w strojach balowych, sportowych, a nawet kąpielowych. Wszystko tak kolorowe i niewalająco piękne, że nawet największej gadule odbierało mowę. Dokładnie to samo czuję przeglądając prace Michaliny (@ypsilonbags).

Ypsilon bags to nie tylko torby, ale i portmonetki, portfele, kosmetyczki, pokrowce na laptopy, paski, kołnierzyki, a nawet etui na maseczki. Do ich wykonania Michalina używa folii PVP – surowca, który jest wytrzymały, łatwy w czyszczeniu, a do tego ulega biodegradacji. Między warstwami transparentnego materiału iskrzy się brokat, przesypują kolorowe cekiny, srebrne konfetti błyszczy dyskotekowym blaskiem. Pojawiają się też piórka, zasuszone bratki i koraliki w stylu kawaii.

Zwróćcie uwagę na miniaturowe torebeczki w neonowych kolorach – te, które wyglądają jak podebrane ulubionej Barbie. To idealny model dla tych, którzy w przepasanej torebkowej czeluści gubią orient. W tym bowiem wypadku „nie ma długiego szukania – albo masz przy sobie tę igłę, albo nie”.

Jubilerskie wyroby mojego dzieciństwa nie przetrwały próby czasu – koraliki wyblakły, a żyłki popękały ze starości. Szkatułka została najwidoczniej wykonana z lepszego plastiku, bo do dziś dnia wiernie służy mojemu tacie- tyle tylko, że zamiast bransoletek jej przegródki wypełniają śrubki o różnych gwintach, gwoździe i karabińczyki. Jeśli zero waste udało się z plastikową zabawką, to uda się z każdą inną rzeczą na świcie.

 

autor: Ola Garlej

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE