Co to znaczy – dobrze mieszkać? Rozmowa z wiceprezesem zarządu spółki NDI Development – Bartłomiejem Osetem

Jakub Wejkszner

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

 

Dzień dobry panie Bartłomieju. Dzisiaj spotykamy się z wice prezesem zarządu NDI. Czym zatem jest NDI?

Jest to duża grupa kapitałowa. Ja odpowiadam za część, która zajmuje się własnymi inwestycjami w segmencie premium. To jest właśnie NDI Development, natomiast w całej grupie mamy generalnego wykonawcę, czyli NDI i to jest podmiot, który ma wiodącą rolę w ramach naszej grupy. Działalność deweloperska jest jej częścią, nie stanowi więcej niż 20% naszej działalności, ale z mojego punktu widzenia jest tym oczkiem w głowie, o które muszę zadbać

Reklama

Przepraszam, że tak wprost pytam, nie jestem zaznajomiony z meandrami struktur tych wielkich firm, a myślę, ze nasi czytelnicy też mogą być w podobnej sytuacji. Co mnie ciekawi osobiście to to, czego klient z segmentu premium współcześnie oczekuje?

Segment premium jako szeroko rozumiany rynek nieruchomości to nie jest tylko kwestia dobrej lokalizacji czy ceny. To zespół wielu różnych czynników, które wpływają na to, jak wytworzyć produkt o wysokim standardzie.  Muszę przyznać, że to bardzo trudne zadanie. Wymaga tego, żeby uważnie wsłuchiwać się w potrzebę klienta. Klient, który szuka nieruchomości inwestycyjnych nie lubi mówić dokładnie czego oczekuje. Najprościej można powiedzieć w ten sposób: przychodzi taki klient do biura sprzedaży i mówi: Chciałbym inwestycję, która będzie miała dobrą rentowność. I wtedy wszyscy się gubią, nie wiedzą co dla niego to oznacza, czy będzie mu zależało bardziej na tym, żeby dbać o wartość nieruchomości w czasie, ewentualnie o jej przyrost, czy bardziej mu zależy na dobrej miejscówce i fajnym widoku. Staramy się patrzeć troszeczkę głębiej. Dopieszczamy klienta dodatkowymi elementami, które wbudowujemy w nieruchomości. Są to części wspólne, które pozwalają przez długi czas wyróżnić się nieruchomości np. siłownia, sala zabaw dla dzieci, pomieszczenia klubowe. Elementy te podwyższają standard budowanej inwestycji. W drugiej części zajmujemy się materiałówką, czyli elementami, które wbudowujemy w taką nieruchomość, mającymi też pozwolić jej na to, żeby się troszeczkę wolniej starzała i użytkowo była atrakcyjna. Funkcjonalność dzisiaj nie dla każdego człowieka znaczy to samo co dla nas. Walczymy o to, żeby kawałek ścianki znajdował się 10 czy 15 centymetrów bliżej po to, żeby móc osiągnąć optymalny widok z kanapy na telewizor. Dziś nie wieszamy 25 cali, tylko chcemy mieć 30 albo 40. To wszystko ma dla nas i dla naszych klientów znaczenie.

Optymalny widok z kanapy na telewizor, jestem zaskoczony. A jest coś takiego co ludzie często powtarzają, coś mocno ekscentrycznego, specyficznego dla klienta premium?

Myślę, że to nie jest taka mała grupa ekscentrycznych rzeczy, bo zdarzają się klienci, którzy zaczynają wybieranie takiej nieruchomości poprzez wybór miejsca postojowego.

Przez parking do domu.

Dokładnie tak. Są osoby, które uważają, że przy zakupie drugiej czy trzeciej nieruchomości, bo najczęściej z takimi mamy do czynienia, wygodne parkowanie w garażu podziemnym to jest coś bardzo istotnego i trudno dzisiaj znaleźć nieruchomość, która będzie miała szerokość miejsca np. 3 czy 3,5 metra. Wszyscy najczęściej produkują wąskie miejsca, zgodne z przepisami, w których po prostu nawet drzwi do końca nie można otworzyć.

Prawdopodobnie też klient premium ma dużo szerszy samochód.

Najczęściej tak jest, że w zwykłe miejsce po prostu nie może się zmieścić. Są też klienci, którzy doceniają widok z apartamentu. Poprzez wiele różnych narzędzi można dzisiaj pokazać nawet model 3D budynku. Pracujemy z firmami architektonicznymi, które projektują dla nas w systemach 3D, dzięki temu, zanim powstanie budynek będziemy mogli do niego wejść, pokazać jaki będzie widok jak będzie wyglądała okolica, co będzie można ustawić na tarasie. Jeżeli dla kogoś widok jest ważny, to nie tylko poprzez stanie na tarasie, ale również spędzanie tam wolnego czasu.

A jak pan analizuje ten rynek współczesny? Czego pan spodziewa się, jeśli chodzi o jego rozwój? Wiadomo, że teraz sytuacja może być trochę trudna z powodu niedawnej pandemii, która podobno się zakończyła, ale chyba jeszcze trwa, co jakiś czas są nowe przypadki, więc zastanawiam się, jak odebraliście to państwo jako grupa zajmująca się nieruchomościami?

Deweloperzy na pewno dzisiaj już wiedzą o tym, że klient inwestycyjny to nie jest klient, który liczył stopę zwrotu. To jest raczej klient, który oczekuje lokaty kapitału, czyli wartość nieruchomości ma pozwolić mu się bronić przed tym, żeby jego oszczędności się nie zmniejszały, a utrzymywały swoją wartość. By móc tego klienta bardziej zidentyfikować, głównie skupiamy się na nieruchomościach, które znajdują się w lokalizacjach premium, centra miast, ewentualnie wyjątkowe lokalizacje, cechujące się np. widokiem na morze.

Tak jak tutaj, w tym pięknym hotelu.

W takich lokalizacjach nie jest łatwo pozyskać nieruchomość. Jeżeli się uda to jest to miejsce, które na pewno będzie w długim okresie trzymało wartość i będzie dobrą lokatą kapitału dla takiego inwestora.

Słynny pokój z widokiem na morze.

Dokładnie. I tego duża część klientów oczekuje, natomiast patrząc na tą perspektywę, która jest przed nami, jesteśmy przekonani, że zadbanie o produkt w dzisiejszych czasach jest tym elementem, który będzie dla nas i dla klientów najważniejszy. Nie tylko postawienie czterech ścian, musimy zadbać o większą liczbę szczegółów. Taki jest nasz kolejny projekt, który przygotowujemy z myślą o docelowym zamieszkaniu. Będziemy chcieli w miarę możliwości formalnych ograniczyć w tym budynku najem krótkoterminowy i doprowadzić do tego, że części wspólne będą zaspokajały potrzebę rodziny czy modelu rodziny, która myśli o tym, żeby się przeprowadzić w to miejsce i móc tam mieszkać i budować swoją przyszłość.

Takie mikro miasteczko.

Może to nawet nie będzie miasteczko, ale chcemy tę część miasta zaimplementować do budynku. W budynku będziemy mieli recepcję, lobby, która będzie rozszerzona o przyjemne miejsce do wypoczywania. Tak jak tutaj w hotelu. Mamy miejsce, gdzie możemy sobie usiąść z kawą i otworzyć laptopa, trochę popracować. Takie miejsce chcemy w tym budynku, w okolicach lobby stworzyć. Dodatkowo, w ramach części wspólnych, będziemy pozwalali mieszkańcom na wynajmowanie takich przestrzeni jak sala konferencyjna, czy pokój klubowy, po to, żeby np. rodzina mająca nieduże, dwupokojowe mieszkanie mogła zaprosić sobie znajomych i zorganizować jakieś przyjęcie urodzinowe. To wszystko ma być zorganizowane poprzez systemy elektronicznego dostępu, żeby nie było trudności, że musimy z kimś się umawiać, wynajmować. Będzie piękny grafik, w który możemy wpisać: lokal numer 12 rezerwuje sobie przestrzeń na 2 czy 3 godziny w ciągu danego dnia.

To już nie trzeba będzie wychodzić z domu nawet w pewnym momencie. To bardzo ciekawy koncept z tymi bardzo rozwiniętymi elementami budowalnymi, jeżeli chodzi o części wspólne. Tutaj w Gdańsku mamy przykład Garnizonu, który się na pewno bardzo sprawdził i dużo ludzi lubi tam mieszkać, bardzo podoba im się to miejsce właśnie dlatego, że wszystko jest w jednej przestrzeni. Mogą pójść do dentysty, do fryzjera, nie muszą nigdzie jeździć.

Centrum miasta niekoniecznie wymaga tego, żeby tworzyć je na nowo, ono już jest samo w sobie uzbrojone w różnego rodzaju infrastrukturę. Dużo jest w przypadku, kiedy budujemy w takiej lokalizacji, gdzie tej infrastruktury takiej jaka powinna być do końca nie ma.

Sypialnie.

My akurat mamy to szczęście, że nasza kolejna nieruchomość będzie znajdowała się na Przymorzu, więc dzielnica jest pełna różnego rodzaju elementów infrastruktury i atrakcji, również sportowych, które pozwalają na spędzanie czasu po pracy. To jest coś, co mamy. Wierzymy natomiast w to, że człowiek, który wchodzi do swojego mieszkania chciałby mieć pod ręką mieć pewne dodatki, które pozwalają mu poczuć się, że ma nie tylko swoje 4 kąty. Stąd też np. pojawił się taras widokowy na dachu, który będzie taką przestrzenią bardziej do wypoczynku. Jeżeli w budynku mamy lokal, który nie ma widoku na morze, to ten widok na morze będziemy w stanie sobie zrealizować poprzez wizytę na ogólnodostępnym tarasie.

A jaka jest inwestycja, która panu sprawiła największą przyjemność? Z której jest pan najbardziej dumny?

Myślę, że nasze dotychczasowe dokonania w postaci apartamentów Chlebowa, które znajduje się  w centrum Gdańska, nad Motławą. To jest obiekt, który ma 160 apartamentów i jest przystosowany właśnie do celów inwestycyjnych. Tam się pojawia możliwość wynajmowania na krótki termin i my jako deweloper wsparliśmy proces zapewnienia odpowiednich narzędzi. Wyposażyliśmy budynek w pomieszczenie na przechowywanie bagażu, w recepcję, plus zadbaliśmy o takie elementy, które są bardziej charakterystyczne dla budynków hotelowych, jak pomieszczenie na czystą i brudną bieliznę hotelową, na narzędzia do sprzątania. Te elementy znowu dały wartość dodatkową klientom, którzy nam zaufali. Na ten moment mamy stan surowy, otwarty budynku. Jeszcze pół roku przed realizacją budowy, sprzedaż przekroczyła 80% dostępnych lokali.

To niesamowite. W takim razie życzę szczęścia i powodzenia w dalszych inwestycjach. Jeżeli kiedyś będę tutaj próbował kupić mieszkanie, na pewno do pana zadzwonię.

Z przyjemnością pomogę. Może nie jestem najlepszym ekspertem na rynku ogólnym, ale w części nieruchomości premium z ogromną przyjemnością postaram się coś fajnego wskazać.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

Reklama