Taco Hemingway – Jarmark / PREMIERA

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Wszyscy poszli na Jarmark! Premiera była zapowiadana na 4 września, jednak Taco Hemingway znów zaskoczył swoich fanów. Wleciała płyta, poszedł post na media społecznościowe i bang, w internecie szum!

Wśród gości Artur Rojek, Mielzky, CatchUp i Kacha Kowalczyk.

View this post on Instagram

 
Reklama
 
Reklama

Tak jak mówiłem rok temu — moja muzyka zawsze była, jest i będzie darmowa. Dzisiaj postanowiłem opublikować cały „Jarmark” na serwisach streamingowych. Pod adresem http://pobierz.jarmarkeuropa.com znajdziecie też link do pobrania całej płyty w mp3. Miłego słuchania. Jarmark jest moją pierwszą płytą od „Trójkąta warszawskiego”, na której nie rapuję o swojej obecnej sytuacji; no, z wyjątkiem jednej jedynej linijki (pozdrawiam @golecuorkiestra ). Znajdziecie tu trochę storytellingu (trylogia „Łańcuchów”, „Szczękościsk”, „1990s Utopia”), garść wspomnień dziecięcych i nastoletnich (ciąg trzech piosenek po drugim „Łańcuchu”), kilka domorosłych obserwacji społecznych („Influenza”, „Panie, to Wyście!”, „Polskie Tango”). Dziękuję wszystkim, którzy pracowali nad albumem. Jestem wam wdzięczny bardziej niż potrafię to ubrać w słowa. Bez was wszystkich jedyne co mógłbym robić to co najwyżej pisać teksty i nagrywać je na dyktafon, bo poza tym nie potrafię robić zupełnie nic.

A post shared by tacohemingway (@tacohemingway) on

Pierwszy raz przesłuchałam chwilę po północy, zapętliłam jeszcze kilka razy w ciągu dnia i powiem tak: lato 2k19 było zdecydowanie lepsze pod wieloma względami. Lato 2020 sami wiemy. Ta płyta jest ciekawa i zaskakująca, ale mimo wszystko wole w piątki leżeć w wannie!

Trzeba przyznać, że od ponad pięciu lat Taco jest najciekawszym komentatorem rzeczywistości na polskiej scenie i po przesłuchaniu tej płyty mam wrażenie, że mu się zwyczajnie ulało. Ten album to trochę sprzeciw wobec tego, co się dzieje wokół. Specyficzna płyta na bardzo specyficzne czasy! Kawałek „Polskie tango” zwiastował mocne uderzenie, jednak cała płyta osadzona jest trochę spokojniej. W moich oczach Filip uchodzi za rapera inteligentnego i jak zawsze tekstowo jest super, bardzo trafne refleksje wyniesione z obserwacji społeczeństwa. Mam nadzieję, że każdy będzie potrafił zinterpretować te wersy.

Reklama