Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Zawsze interesowało mnie to, co Arystoteles nazywa aletheia, poznawanie. Poznawanie zakłada niezmiennie wysiłek, ale też dużą selektywność w przyswajaniu informacji. Kiedy uczysz się, czytasz, podróżujesz, łączysz elementy, które dotąd nie były połączone. I często dzieje się tak, że Twoja percepcja świata ulega zmianie.

 

Kiedyś poznałam tekst, w którym pewna polska powieściopisarka opisała kołtun polski, plica polonica. W takim kołtunie nie chodziło tylko o fryzurę ze skręconych, zbitych włosów.  Sądzono, że ów twór ma funkcję magiczną: może ochraniać przed chorobami, rzucać przekleństwa, ale i leczyć. Jedno z przypuszczeń na temat pochodzenia plica polonica mówi, że to Hebrajczycy pierwsi wprowadzili zwyczaj splątywania włosów w sfilcowane strąki. Dostępny jednak tylko dla wybranych. Nazer był mężczyzną, który ślubował do końca życia nie obcinać takich włosów.

 

 
Reklama
 
Reklama

Dla kobiet żydowskich przewidziane były jednak inne rozwiązania.

 

Żydzi uważają, że we włosach kobiety zawiera się intymność, do której dostęp ma tylko mąż. Mężczyźni nie mogli modlić się w obecności kobiety, której włosy pozostawały odkryte. Do tego dochodziło również tradycyjne golenie głów tuż przed zamążpójściem. Teraz tylko w bardzo ortodoksyjnych środowiskach zamężne kobiety noszą nakrycie głowy przez cały czas, pozostałe zasłaniają włosy tylko podczas modlitw w synagodze. A u Chasydów niezmiennie golenie głów i peruki.

 

Pierwszym wyznawcą włosów – tym, o którym się mówi, że był najsilniejszym człowiekiem na ziemi – był Samson, opisany w starotestamentowej Księdze Sędziów.  Twierdził, że gdyby ściął włosy, straciłby całą swoją siłę. Kiedy jego ukochana Dalila poznała jego sekret, zdradziła go jego wrogom. Obcięto mu je, a Samson stracił swoją nadludzką siłę. Fazy wzrostu włosa rządzą się jednak swoimi prawami i siła wróciła.

 

Zanim Coco Chanel zyskuje sławę, pozwalającą nie wypaść jej z obiegu mody już na zawsze, wygłasza słynne słowa, będące kontynuacją teorii, że włosy mają taką potęgę: ,,Kiedy kobieta ścina włosy, to znak, że zamierza zmienić swoje życie‘‘.

 

Sierść, włosy zwierząt, skóra i jej wytwory rogowe stanowią także przedmiot pożądania. Weźmy na przykład Inuitów, grupę rdzennych ludów stref arktycznych i subarktycznych Grenlandii, Kanady, Alaski i Syberii. Uważają oni, że sierść i pióra zwierząt mają możliwość widzenia na dużą odległość. Angakok – szaman, zakłada futra i pióra, żeby pozyskać setki oczu do przejrzenia wszystkich tajemnic świata. Tego świata.

 

Dobrze jest pozostawiać sobie ten luksus i nie rozstrzygać wszystkich poznanych tez. W końcu i ja słyszałam o plemiennym nakazie stanowienia i zasad, i tabu. Dostojewski pisał, że na samym rozumie daleko byśmy nie zajechali.

 

Kiedy uczysz się, czytasz, podróżujesz, chcąc nie chcąc zaczynasz łączyć w swoim świecie elementy, które dotąd nie były połączone. Czasem to się sprawdza, a czasem zupełnie nie. Lecz to już temat na inny tekst, z tycjanowskim blondem w tle.

 

***

 
Reklama

 

Dr nauk wet. Olga Aniołek

Wykładowca akademicki: Uczelnia Łazarskiego, Warszawski Uniwersytet Medyczny. Autor licznych publikacji naukowych. Właściciel Przychodni Weterynaryjnej Przy Bażantarni w Warszawie. W pracy klinicznej zajmuje się diagnostyką oraz leczeniem chorób endokrynologicznych, hematologicznych psów i kotów.
Podróżnik. W domu trzyma w pogotowiu walizkę gotową na podróż. Tę planowaną i niespodziewaną.

 

 

 

Reklama