Drobnomyślicielstwo

Jakub Wejkszner

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Człowiek z czasem uczy się, że wszystko właściwie co wielkie, swój mechanizm umiejscowiony ma w niewidoku.

Jednocześnie, człowiek uczy się, że ów niewidok jest jak najbardziej poznawalny, ale zaakceptowanie go jest trudne.

Reklama

Takie przynajmniej jest moje doświadczenie. Stąd też, mam problem o ogromnej wielkości z ludźmi, którzy wystawiają czeki idiotyzmu całemu światu bez pokrycia ich we własnym zrozumieniu.

Ja na ten przykład, a przynajmniej moje odczucie we mnie, dowiedzieliśmy się onegdaj, że rzeczy dzieją się z przyczyny. Ceny na półkach sklepowych wynikają z miliona zmiennych, które zmieniają się nawet w trakcie, gdy o nich myślimy. Nauczyłem się, że duże pieniądze osiągnąć trudno, ale jeśli ma się już pieniądze to ich mnożenie jest całkiem proste. Ogólnie rzecz biorąc, o większości rzeczy dowiedziałem się, że nigdy się nie dowiem dokładnie jak to wygląda.

Niektórzy jednak w świecie tym naszym są przekonani, że na własnych barkach doświadczone niesprawiedliwości są wynikiem nie – wielkich zębatek – ale systemu, który jest głupi i oni na pewno zbudowaliby lepszy. Myślą sobie, że te zębatki wielkie nie istnieją, a ich własne przykłady, które doprowadziły ich do tego momentu są bardziej wiarygodne niż to, że na masową skalę działań ichnich się nie da przeprowadzić. Jak na przykład, te charyzmaty, niecharyzmatyczne, które to sobie myślą o świecie jako o jednej wielkiej możliwości załatwienia czegoś poprzez złotoustość wszeteczną, bo jak ja się umiem dogadać z kimś, oznaczać to musi, że każdy z każdym powinien być w stanie zrobić jakieś mniej-więcej. I oni na tym niecharyzmatycznym charyzmatowaniu budują sobie opinie, że właściwie Izrael i Palestyna to zupełnie debilny konflikt i czemu nie mogą się dogadać.

I boli w tym wszystkim najbardziej mnie ta potęga siania niszczycielskiej pewności co do niepewnych. I najbardziej boli mnie też, bo skłonny jestem do przesady w każdym aspekcie swego istnienia, niszczycielska siła braku drobnomyślicielstwa, rozproszonego po wielości tematów, z których każdy ma swoją wartość. Wtedy bowiem, gdy nawet krytyka należy się zastanemu światu za to jaki okrutny jest niekiedy i niesprawiedliwy, zarzucana jest ludziom dobrej woli hipno-hipokryzja, tajemnicza siła manipulująca światem, albowiem – jeśli krytykuje ktokolwiek i ja krytykuję to właściwie oboje krytykujemy i nie ma między tymi krytykami różnicy. A jest! Bo gdyby lekarz mi powiedział swego czasu, że styl życia mego, z czym oczywiście się zgadzam, poprawy jest godny, a nawet potrzebny, to jestem w stanie odróżnić to od podobnej wypowiedzi, ale od kogoś, kto sugeruje mi uzależnienie od alkoholu i narkotyków twardych z nazwy, ale miękkich z natury, by być lepszym i widzieć więcej i nie bądź taki spięty, Kuba, trzeba się zabawić.

Niemniej, dziękuję za uwagę wszystkim, którzy dotarli poprzez moje myśli nieuczesane do tego momentu. W związku z wysiłkiem Waszym, chciałbym nagrodzić postawę dokańczania rzeczy tym oto faktem, który zmieni Wasze życie lub nie. Krowy zabijają znaczenie więcej ludzi niż rekiny w ciągu roku. No więc właśnie.

Reklama