„Koronaidioten” – tak Niemcy walczą z koronasceptykami

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Niemcy uważane są za lidera ds. walki z koronawirusem. Ostatnia masowa demonstracja pokazuje jednak, że nie wszyscy obywatele wierzą w obecną sytuację. Nastąpił podział na wiarków i niedowiarków.

Weekendowa demonstracja, na którą przybyło ok. 20 tys. protestujących ukazała obecność coraz silniejszego ruchu „koronasceptyków”. Prawie nikt z ruchu „anty-” nie nosił maseczki oraz nie zachowywał odpowiedniego dystansu, co spowodowało wcześniejsze zakończenie demonstracji.

W Niemczech zamieszkuje ponad 80 mln ludzi, z czego jak dotąd na COVID-19 zmarło zaledwie 9200. Dla porównania, we Francji, przy blisko 67 mln zanotowano ponad 30 tys. zgonów.

Obecnie jednak, rząd będzie musiał dołożyć wszelkich starań nie tylko, żeby zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa, lecz także by zminimalizować powstałą grupę, która pod hasłem „Koniec pandemii – dzień wolności” podczas demonstracji naraziła siebie i ludzi wokół na potencjalne zarażenie wirusem.

 

Reklama