Porywacz uwalnia zakładników po poleceniu przez prezydenta Ukrainy filmu „Ziemianie”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Uzbrojony w karabin maszynowy mężczyzna zażądał rozmowy z prezydentem. Po krótkiej wymianie zdań Wołodymyr Zełenski opublikował post na Facebooku, polecając film „Ziemianie” z Joaquinem Phoenixem.

We wtorkowy poranek, Maksym Kryvosh, napisał 500-stronnicowy manifest, następnie poinformował policję, że w autobusie w Łucku znajdują się ładunki wybuchowe. 44-letni mężczyzna kazał się przyznać się urzędnikom państwowym przebywającym w pojeździe do bycia „terrorystami”.

Jeden z pasażerów, w trakcie incydentu skontaktował się z dziennikarzem, błagając, aby umożliwił napastnikowi kontakt z prezydentem.

Kryvosh cały czas monitorował media, choć jego konto na Twitterze zostało zablokowane. Udało mu się jednak dotrzeć do głowy państwa, która spełniła jego prośbę, publikując wideo, w którym rekomenduje dzieło: „Film Ziemianie z 2005 roku. Każdy powinien go obejrzeć”.

O co cały ambaras? Dokument opowiada o okrutnym traktowaniu zwierząt przez ludzi, a Maksym Kryvos jest działaczem na rzecz praw zwierząt. I choć publikacja została usunięta z Facebooka i zastąpiona podziękowaniami i choć minister ds. wewnętrznych Arsen Avakov oznajmił, że film jest dobry, ale można go oglądać bez wywoływania horroru w kraju, z pewnością film nie uzyskałby tak ogromnych zasięgów i nie zaciekawił tylu ludzi.

Nasze magazyny

Reklama

Redakcja poleca

Reklama