Niebiesko-zielony

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Pamiętacie piosenkę „Blue (Da Ba Dee)” włoskiej grupy Eiffel 65? To najpiękniejsza opowieść o smutku, jaka przydarzyła się pozornie przaśnej stylistyce europopu. Mój dom, okna, ciuchy, samochód, dziewczyna i uczucia, które mam w sobie – wszystko jest smutne. I ja również robię się „blue”, ilekroć patrzę na panów z odsłoniętymi przedramionami, krzyczących na muszące się uśmiechać do kamer panie z kół gospodyń wiejskich. My bowiem jesteśmy takim narodem na „nie”. Niezłomni, niepokorni. Najbardziej chyba jednak niekonsekwentni. Konserwatyści po rozwodach, tolerancyjni nietolerujący ludzi mniej postępowych. Rzucający kiełbasą nad polskie morze, gdzie już dawno zapomniano o wirusie w koronie. Bo przecież to wymysł rządzących światem w celu manipulowania ludźmi! Lekarze kłamią! Prawdę znajdziecie tylko w filmikach, które znikają z sieci po kilku minutach! Czemu? Ponieważ mówili w nich o faktach, a Wy znowu uwierzyliście lewackiej, zboczonej nauce! Dewianci z tytułami, które zdobyli na uczelniach, gdzie pacjentów przerabia się na paszę dla elit!

I myślisz sobie, że czasem napiszesz na FB jakąś głupotę, a tu okazuje się, że wielu bije Cię o głowę! Na szczęście jest piękny dzień. Świeci słońce. Idziesz na spacer. Obok dawny zalew  –  obecnie  siedlisko dla roślinności. Zieleń piękna! Dalej na zielonej ławce widzisz parę uśmiechniętych staruszków. Bardziej zielono się nie da? I dobrze, bo to kolor nadziei. Dezynfekujesz dłonie przed podjęciem decyzji i po jej dokonaniu. Wracasz do domu. Dzień później oglądasz na tarasie deszcz. Lepsza rozrywka niż TV.  W takiej chwili w głowie pojawia się myśl – może jednak być dobrze. W deszczu nie trzeba moknąć. Świat często nas wkurza, ale da się w nim fajnie funkcjonować. Dlaczego więc myślimy – on jest fioletowy, brunatny? Tu się nie dogadamy, ale jest szereg spraw, które możemy wspólnie załatwić bez jechania po sobie.

Nie wyzbywając się więc smutku, który stanowi doskonałe paliwo do szczęścia, kochaj zieleń. Tylko częściej niż do drzew przytulaj się do ludzi. Oni też tego potrzebują. Może nawet bardziej.

 
Reklama
 
Reklama

Reklama