Berlińczycy protestują przeciwko zamknięciu domów publicznych za pomocą…nadmuchiwanych lalek

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Wiele branż zostało dotkniętych koronawirusem. Te uznane przez państwo za konieczne do przeżycia zostały otwarte. Niestety, na nieszczęście prostytutek, domy publiczne nie są jednym z nich.

Kilkadziesiąt prostytutek wyszło na ulice Berlina z nadmuchiwanymi sex-lalkami, by protestować przeciwko restrykcjom nałożonym przez państwo z powodu koronawirusa.

Protestujący zebrali się przed Bundesratem z czerwonymi parasolkami i sloganami takimi jak: „dajcie nam pracować” czy „otwórzcie burdele!”.

Federalne Stowarzyszenie Usług Erotycznych i Seksualnych twierdzi, że restrykcje są niesprawiedliwe w stosunku do działalności innych usługodawców.

– Fryzjerzy, masażyści, salony piękności, studia fitness, salony tatuażu, restauracje i hotele – wszystko ma pozwolenie na to, by się otworzyć. Pracownicy seksualni zostali zapomniani przez rząd – twierdzą protestujący.

Jest to kolejny protest przeciwko niesprawiedliwym i niekonsekwentnym restrykcjom na świecie. Niedawno podobny odbył się w Teksasie pod nazwą „Bar Lives Matter”.

Reklama