Świńska grypa z potencjałem pandemii znaleziona wśród chińskich świń

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Bo dlaczego by nie?

Mieliśmy ptasią grypę, ebolę, koronę, a teraz powrót do klasyki – świńska grypa została znaleziona wśród świń w Chinach.

Oczywiście też, ognisko epidemii w Chinach jest najgorszą z możliwych rzeczy, gdyż jest tam najwięcej świń na całym świecie.

Bo nie może być dobrze.

Wariant tej świńskiej grypy i kto wie, czy to nie będzie nazwa powtarzana przez kilka najbliższych miesięcy, to G4. Rzecz jasna, jest szczególnie groźna dla ludzi, gdyż, jak wskazują badania, nie mamy na nią żadnej odporności.

– Z informacji, które posiadamy, wydaje się, że wirus świńskiej grypy jest gotowy, by rozprzestrzenić się wśród ludzi – mówi Edward Holmes, biolog z Uniwersytetu w Sydney – Sytuacja powinna być monitorowana na bieżąco.

Drużyna naukowców z Chińskiego Uniwersytetu Rolniczego z Liu Jinhua na czele, przeanalizowała blisko 30 000 wymazów z nosów świni z rzeźni na terenie 10 chińskich prowincji i kolejne 1000 z zaburzeniami oddychania, jakie naleziono w szkole weterynarii na terenie uniwersytetu.

Wymazy zebrane pomiędzy 2011 a 2018 dały wynik 179 przypadków świńskiej grypy, gdzie większość miała odmianę G4 lub inną podobną z grupy G.

– Populacja wirusa G4 odnotowała znaczący skok od 2016 roku i jest dominującym genotypem w cyrkulacji wśród przebadanych świń na terenie 10 prowincji – piszą naukowcy w raporcie.

Dotychczas odnotowano dwa przypadki zarażenia się wirusem G4 wśród ludzi, oba skończyły się niestety śmiertelnie. Trudno obecnie orzec, czy wirus przenosi się między ludźmi, ale, biorąc pod uwagę wydarzenia 2020 roku, należy uznać, że tak i będzie to straszne.

 

Źródło: https://www.sciencemag.org/news/2020/06/swine-flu-strain-human-pandemic-potential-increasingly-found-chinese-pigs

Reklama