Walentynkowe kino ekstremalne

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Zbliżające się święto zakochanych stanowi idealną okazję, aby obejrzeć naprawdę znakomity film o miłości. Pewnie są wśród Was tacy, którzy wybraliby na taki wieczór “Pretty Woman”, a inni postawiliby na podniosłość którejś wersji “Romeo i Julii”. Natomiast ja, trochę przewrotnie, polecam coś w nieco innym stylu. “Blue Valentine” w reżyserii Dereka Cianfrance’a, mimo bycia wyjątkowo poruszającym portretem relacji dwójki ludzi, ciężko zaliczyć do romansowego kanonu Hollywood. Niezależna produkcja opowiada o związku Cindy (Michelle Williams) i Deana (Ryan Gosling), stosując wręcz niekomfortowo naturalistyczną narrację. Twórca skupia się na błyskawicznie kiełkującej, ale też (a może przede wszystkim) równie gwałtownie gnuśniejącej więzi. Ekranowe małżeństwo uosabia kruchość stosunków międzyludzkich i bezkompromisowo uwypukla charakteryzującą nasz gatunek nieumiejętność komunikacji.

Niczym w słynnych “Twarzach” Johna Cassavatesa, tak i w tym przypadku mamy do czynienia z dekonstrukcją podręcznikowego “love story”. Urocze retrospekcje ukazujące pierwsze flirty oraz pełne pasji spotkania idą w parze z okrutną teraźniejszością, zdefiniowaną przez wzajemne niezrozumienie. Spędzamy prawie dwie godziny z duetem, delikatnie mówiąc, problematycznym. Ładne buzie znanych gwiazd przefiltrowane przez paradokumentalną wrażliwość autora, nagle dostają bardzo autentycznych rysów. Widoczna łysina czy wory pod oczami połączone z na wpół improwizowanymi dialogami, razem tworzą przekonujący obraz słabości trafiający we wszystkie czułe punkty odbiorcy. Doprowadzające do szału zachowania zarówno męża, jak i żony kreują wrażenie obcowania z bohaterami antypatycznymi, właśnie dlatego, że ich brak empatii, czy toksyczna małostkowość, odzwierciedlają uwierające życiowe problemy nas wszystkich.

Reklama

Anty-hollywoodzka struktura wywraca do góry nogami podręcznikowe standardy prowadzenia historii. Cianfrance rezygnuje z tradycyjnych metod konstruowania trzyaktowej opowieści, a na dodatek kreśli psychologiczne sylwetki protagonistów, mając w nosie oczekiwania widza. Przytłaczający dramat nie ma wyraźnego prologu ani epilogu, a poczynaniom bohaterów często brakuje sensownego wytłumaczenia. Zanegowanie kinematograficznych trików pozwala na ukazanie emocjonalnych wnętrzności ukrytych pod hasłami “małżeństwo” i “rozwód”.

Niezwykła siła oddziaływania “Blue Valentine” ma dużo wspólnego z formalnym minimalizmem. Obserwowany przez oko kamery świat to tak naprawdę jedna kobieta, jeden mężczyzna i ich prywatne problemy. Celowa oszczędność podsyca temperaturę poszczególnych sekwencji. Romantyczne momenty pulsują intymnością oraz erotyzmem, natomiast sceny szczegółowo opisujące degenerację zauroczenia, niepokoją podwójnie. Balansowanie pomiędzy zmysłowością i klaustrofobiczną psychodramą wywołuje ekstremalne reakcje, bo odbywa się w kontekście słów oraz gestów osób, których życie oglądamy w pełnej krasie, niczym ciekawscy sąsiedzi schowani za płotem.

Niebieska Walentynka zostawia gorzki, nieprzyjemny posmak. Jej toksyczny aromat potrafi zirytować, a nawet popsuć miły wieczór. Jednak mimo wszystko warto spróbować tego cierpkiego cukierka, choćby po to, by przyjrzeć się z bliska prywatnym obawom i stawić czoła głęboko skrywanym rozterkom. Mentalne katharsis na 14 lutego może i brzmi ryzykownie, ale przecież do odważnych świat należy.

fot. HBO GO

Autor

Łukasz Krajnik – anglista, tłumacz i autor artykułów dotyczących szeroko pojętej popkultury. Codziennie poświęca mnóstwo czasu na przyswajanie dziesiątek płyt, filmów i książek. Zwolennik braku podziałów na sztukę wysoką i niską. Wielbiciel barwnej estetyki lat osiemdziesiątych.

Przeczytaj również

HEART BREAKER

Poprzedni Następny ZDJĘCIA: Wojciech Jachyra MODEL: Max Barczak | |

Nasze magazyny

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter

Reklama