CZY ORDO IURIS TO FINANSOWANI PRZEZ KREML FUNDAMENTALIŚCI, CZYLI IDIOCI, GENIUSZE I ZWYCZAJNI KAPUSIE

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

W zeszłym tygodniu dotarła do mnie informacja, że kilku nastolatków dało się ukąsić pająkowi z gatunku czarna wdowa, bo myślało, że w ten sposób dostaną mocy Spider-mana.

Idioci.

Każdy przecież wie, że pająk powinien być przede wszystkim radioaktywny.

Odwrotnie niż z tymi nastolatkami jest z Redutą Dobrego Imienia – Polską Ligą Przeciw

Zniesławieniom. Oficjalnie jest to fundacja, która śledzi i dzielnie raportuje przekłamania i nieścisłości historyczne dotyczące Polski, a w szczególności przebiegu II Wojny Światowej. A nieoficjalnie…?

To geniusze!

Sam pomysł wydał się na tyle genialny, że w pierwszej chwili pomyślałem, że wpadło na niego jakieś małżeństwo instruktorów narciarstwa. Kiedy zobaczyłem natomiast, że w radzie fundacji zasiadają Jan Pietrzak i Marcin Wolski, pomyślałem, że to jeden ze stu nigdzie przeze mnie nie odnalezionych żartów na stulecie niepodległości p. Pietrzaka, za które swego czasu przytulił 600 tys. PLN (nie wypominam, po prostu chciałbym usłyszeć choć jeden żart wart 6 tys. PLN)

Szybko się jednak zreflektowałem, bo Reduta Dobrego Imienia jest w przeciwieństwie do innych żartów p. Pietrzaka, które znam, naprawdę śmieszna.

Dlaczego?

Oczywiście poczucie humoru to rzecz subiektywna, ale jeśli zamieniacie pomysł na wieczorny drinking-game w statut fundacji, która oficjalnie może występować o datki i otrzymywać wpłaty od darczyńców na swoją statutową działalność, która:

 

  1. Na nikogo nie ma żadnego wpływu.
  2. Nikogo do niczego nie zobowiązuje pod względem prawnym, cywilnym ani moralnym.

 

Wtedy stajesz się dla mnie Królem Komedii.

Sama Reduta nie ukrywa nawet swojego braku zaangażowania w cokolwiek, bo już w pierwszym zdaniu w zakładce „Kim jesteśmy?” na swojej stronie, z absolutną szczerością wyjaśnia, że są od „wspierania i inspirowania działań”. Same działania faktyczne szybko przerzucają na „aktywną i mądrą Polonię”, która jest tym samym zobowiązana do kapowania, że ktoś, gdzieś, kiedyś coś powiedział nieładnie o Polsce. Z patriotycznego obowiązku oczywiście. I ku chwale pozostawionej lata temu ojczyzny.

Czego nie zrobi Polonia, to muszą jednak zrobić same członki Reduty i tak ostatnio powzięli sobie całkiem ambitny cel, a mianowicie: analizę przekłamań na temat historii Polski na platformach VOD i próbę określenia możliwości przeciwdziałania takim zniesławieniom.

Kiedy przeczytałem ten tytuł pomyślałem po prostu, że stare, leniwe dziady będą siedziały na Netflixie, Hulu, Disney’u i HBO i będą wyrywkowo notowały fragmenty, które w jakikolwiek sposób odnoszą się do Polski a potem wysnują na koniec konkluzję, że w sumie ciężko z tym coś zrobić, a właściwie jest to nierealne.

I już po 74 stronach tego wyczerpującego raportu, okazało się, że miałem rację, bo wnioski są mniej więcej takie:

 

  1. Na ww. platformach SĄ treści dotyczące Polski.
  2. Polska jest pokazywana raz dobrze, raz źle, a czasami wcale.

 

Zapytacie, jak można skorygować te treści, które są odebrane jako złe?

I raport ten udzieli Wam odpowiedzi, że w zasadzie nie można. Znaczy teoretycznie można, ale praktycznie się to nie uda, bo nikogo to specjalnie nie interesuje.

Raport jednak nie poprzestaje na tej pesymistycznej konstatacji i podaje, jak na tacy rozwiązanie:

W naszej ocenie, jedyna droga do wpływu na platformy streamingowe, to nawiązanie relacji z ludźmi, którzy zarządzają w nich treściami”

I jest to zadanie o tyle proste, co po prostu głupie. Dlaczego?

 

  1. Nasuwa skojarzenie z filmem „Chłopaki nie płaczą”, gdzie Bohdan Łazuka wysyła Andrzeja Zielińskiego, żeby ten ustawił listę przebojów poprzez dotarcie do tych ludzi, którzy na nią głosują.
  2. Nasuwa pytanie – czy opłaca się w takim razie robić takie rzeczy, jak ta Fundacja, raport itd.?

 

I na to pytanie odpowiem Wam ja, że niektórym pewnie bardzo się opłaca i skromnie dodam, że są ludzie, którzy uważają, że Ordo Iuris to fundamentaliści finansowani przez Kreml.

 

Szczęść Boże

Reklama

Żona

Dopiero trafiłam na żonę. Wcześniej ją wypatrywałam, ale zupełnie wyleciała