W Nowym Jorku padł rekord: 58 dni bez śmiertelnego wypadku z udziałem pieszego

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Ostatnio pisaliśmy o tym, że najlepszym sposobem na powstrzymanie zanieczyszczania powietrza okazała się być przymusowa izolacja, będąca konsekwencją pandemii koronawirusa. Wcześniej informowaliśmy tez o tym, że w marcu w Stanach Zjednoczonych nie odnotowano żadnego przypadku strzelaniny w szkole. Tym razem nowy rekord padł na ulicach Nowego Jorku.

 

Co logiczne, na ulicach przebywa obecnie mniej ludzi, niż w erze przed-koronawirusowej. Departament Transportu Nowego Jorku opublikował raport, w którym dosyć wyraźnie podkreślono, że minęło 58 dni od ostatniego śmiertelnego wypadku z udziałem pieszego. Od prawie dwóch miesięcy, dokładniej od 22 marca, miasto nakazało przymusową izolację, czego efektem są opustoszałe ulice.

 

Nowojorscy urzędnicy uważają, że okres ten może być jednak równie niebezpieczny:

 

  • Niestety, niektórzy kierowcy, widząc puste ulice, dopuszczają się lekkomyślnych zachowań. Co miesiąc instalujemy 60 nowych fotoradarów i planujemy osiągnąć nasz cel, którym jest stworzenie największego na świecie systemu kontroli prędkości – powiedziała Polly Trottenberg, członkini Departamentu Transportu miasta Nowy Jork.

 

Kurz po pierwszej fali zachorowań pomału opada. Nowy Jork planuje do końca miesiąca otworzyć z powrotem część ulic i przedsiębiorstw. Mamy nadzieję, że rekord będzie trwał jak najdłużej.

 

Źródło: https://abcnews.go.com/US/york-city-breaks-record-58-straight-days-pedestrian/story?id=70654065&fbclid=IwAR1Bobv5lrdLuUDqNbgPifXTb0eJCNPpfibln9LsOG9W_Ui1taRNteVPFlc

Reklama