Turcja przyjrzy się wszystkim obywatelom, którzy negują homofobię

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Obywatele Turcji obecnie siedzą w domach z powodu Ramadanu, lecz nie powstrzymuje to władz państwowych i kościelnych przed szerzeniem swoich ideologii. Ali Erbas, najwyższy rangą państwowy urzędnik kościelny stwierdził, że Islam potępia homoseksualizm, ponieważ „powoduje choroby i dekadencję pokoleniową”.

Po tym, jak na głowę Aliego Erbas wylała się masa krytyki ze strony organizacji broniących prawa człowieka, polityków i celebrytów, w jego obronie stanął sam prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan. Jego zdaniem nie można winić kleryka za to, że przekazuje wiernym „boski sąd”.

  • Atak na głowę Diyanetu to atak na na państwo – grzmiał Erdogan.

Diyanet to instytucja, która jest swego rodzaju państwowym dyrektoriatem do spraw religijnych utworzonym w Turcji około 100 lat temu. Jego głową jest Ali Erbas, który w jakże skomplikowanej przez koronawirusa sytuacji, stara się przemycić rygorystyczne idee. Co ciekawe, w badaniu przeprowadzonym w 2012 roku aż 85% Turków nie chciało, by ich sąsiadem był gej. W nowej ankiecie przeciwko wprowadzeniu się do mieszkania obok osoby homoseksualnej zagłosowało 47% osób.

Niespełna dekadę temu Erdogan kultywował otwartość i tolerancję. Z czasem zaczęło się to zmieniać, głównie po pogorszeniu się relacji Turcja – Unia Europejska. Tak zwane „boskie pokolenie” w jego mniemaniu ma za zadanie kultywować jedyny prawdziwy Islam. Wobec tego, każdy, kto się temu sprzeciwia, będzie monitorowany.

 

Źródło: https://www.economist.com/europe/2020/05/09/turkey-investigates-those-who-object-to-homophobia

Reklama

Koalizja

Bardzo, bardzo teraz. Właściwie w tej chwili. Gdzieś i może