JAK WAM NIE WSTYD?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Dzieci w Chinach już powoli wracają do pracy, a Wy pewnie wciąż w tej pandemii?

Muszę uczciwie przyznać, że moje życie niespecjalnie się zmieniło przez lockdown. Przeciwnie, towarzysko nawet się trochę poprawiło.

Jak sobie pomyślę o tym, jak to jest możliwe, to nie mogę wyjść spod wrażenia. Jaką my, ludzie, posiedliśmy wiedzę i umiejętności, że możemy dzisiaj o każdej porze dnia, na żywo przesyłać obraz i dźwięk w praktycznie każde miejsce na naszym ziemskim dysku. Niesamowite.

Niemożliwe wręcz, przy płaskim kształcie Ziemi, a jednak!

 
Reklama
 
Reklama

Nie żebym miał specjalnie do kogo dzwonić zagranicę, bo wszystkie moje uczucia koncentruję na wewnętrzny, krajowy użytek, ale takie konferencje mają tę przewagę nad domówkami, wyjściami na miasto, czy rodzinnymi spotkaniami, że nie trzeba znikąd później wracać do domu i można łatwo zaoszczędzić na taksówkach.

Można też udawać, że nie działa Wam mikrofon, albo głośnik i dlatego nie odpowiadacie na krępujące Was pytania o to, dlaczego nie weźmiecie ślubu albo kiedy wreszcie oddacie pieniądze, które pożyczyliście na wesele? Można też powiedzieć, że zamiast na weselę, zdecydowaliście się przeznaczyć pożyczkę na aborcję, zrobić screena i opuścić konwersację, cały czas nie ruszając się ze swojego fotela.

Super zabawa. Polecam.

Minus takich towarzyskich calli jest chyba tylko taki, że nie można nic za darmo od nikogo wynieść i trzeba sobie samemu gotować. Ale można za to wyłączyć kamerkę, żeby ludzie nie widzieli, że kolejny dzień z rzędu jecie fasolę z puszki. Albo włożyć kanapkę z serem do pudełka po pitcy i nikt się nie zorientuje, że zaoszczędzone na taksówkach i nieszczepieniu dzieci pieniądze wydajecie tylko na alkohol i garderobę od pasa w górę.

Osobiście jestem też wielkim fanem tapet do tła na zoomie. Pozwala to w tak trudnych czasach w jakiś sposób wyrazić siebie i podzielić się ze współrozmówcami stanem swojego ducha na dany dzień. Ja na przykład ostatnio najbardziej lubię występować na tle leżącej na chodniku karty do głosowania.

 
Reklama

Swoją drogą uważam, że taki system dystrybucji kart do głosowania korespondencyjnego jest bardzo wygodny i nikt nie może zaprzeczyć, że taki sposób jest dużo bezpieczniejszy od prawdziwego głosowania.

Następnym razem poszedłbym dalej i przemyślałbym też możliwość druknięcia nazwisk kandydatów na papierze toaletowym, wtedy wybory będą oddawały stosunek obywateli do władzy na każdym możliwym poziomie.

Tylko trzeba pamiętać, żeby po każdym głosowaniu dokładnie umyć ręce.

Ale żeby te wszystkie pozytywy nie przesłoniły Wam negatywnych efektów pandemii…

Podczas gdy nasz cały naród wystawiony przez swojego, całkiem świeżo intronizowanego króla na kolejną próbę, dzielnie siedzi zamknięty w domach, jest jedna mała, oderwana od koryta i rzeczywistości grupka, która próbuje tę tragiczną sytuację wykorzystać dla swoich korzyści.

Jeżeli pomyśleliście, że będę teraz krytykował ***** i ************** to muszę Was rozczarować, to nie jest TVN.

Wyjątkowo nie mówię też o homoseksualistach, bo chyba wszyscy się zgodzimy, że ich będzie nam dużo wygodniej obarczyć winą za nadchodzącą suszę i pożary niż za roznoszenie wirusa. Nie, dzisiaj mówię o medykach.

Medycy! Ile ten udręczony naród ma jeszcze dla Was poświęcić?

Uważam, że po tylu latach powinniście mieć lepsze rozeznanie, w jakim kraju praktykujecie te swoje czary.

Nasi dziadkowie zajmowali się ratowaniem Żydów i powstawaniem przeciw najeźdźcy. Nasi rodzice rozprawiali się z komunistami, a Wy?

Zamknęliście nas w domach, dla własnej wygody, a teraz myślicie tylko, jak po kilkudziesięciu godzinach dyżuru bez sprzętu i pieniędzy wejść do klatki we własnym bloku i zobaczyć się z rodziną?

Nawet mi Was nie żal.

Reklama