Nowa Zelandia bliska pozbycia się koronawirusa?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Ostra, zdecydowana i bardzo wczesna reakcja premiera Nowej Zelandii odnośnie obostrzeń, zakazów spotykania się i izolacji zdaje się przynosić efekty.

Miesiąc temu premier Jacinda Ardern ogłosiła podjęcie środków alarmowych na poziomie czwartym – to najwyższy poziom restrykcji i ograniczeń, jakie może wprowadzić Nowa Zelandia. Oznacza to pełną izolację i możliwość wychodzenia tylko po zakupy, do aptek i na krótkie spacery. Sytuacja ma potrwać do 27 kwietnia, po czym kraj powróci do poziomu trzeciego, gdzie obywatele mają więcej swobód poruszania się.

  • Udało nam się zrobić to, na czym wiele państw poległo. Zatrzymaliśmy falę dewastacji niesioną przez koronawirusa – powiedziała Ardern.

Do tej pory w Nowej Zelandii odnotowano 1445 przypadków zarażenia koronawirusem, a także 13 zgonów. Większość chorych całkowicie wyzdrowiała, zaś każdego dnia przybywa coraz mniej zarażonych. Premier ponadto zapowiedziała, że jeśli sytuacja nadal będzie w normie, to zostaną zdjęte kolejne ograniczenia. Na ten moment wszystko to oznacza, że Nowa Zelandia jest na dobrej drodze do pokonania koronawirusa.

Reklama

Koalizja

Bardzo, bardzo teraz. Właściwie w tej chwili. Gdzieś i może