Przełom w dziedzinie sztucznej inteligencji? Google wynalazło mutujące się AI

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Do tej pory sztuczna inteligencja przyswajała wiedzę głównie za pomocą kodowania. To, czy i jak szybko maszyna rozpozna kota, zależało od tego, ile pracy na zaprogramowanie poświęci człowiek. Google chce jednak przyspieszyć ten proces poprzez nową metodę podejścia do sztucznej inteligencji.

Chodzi w tym wszystkim o to, by systemy uczyły się bez interwencji człowieka. Przez lata inżynierowie Google opracowywali program, dzięki któremu maszyny uczyłyby się same. Testy pokazały, że tworzy on systemy kilka razy lepiej i szybciej niż te, które powstają w wyniku kodowania człowieka.

Naukowcy opracowali system w oparciu o koncepcje zaczerpnięte z darwinowskiej teorii ewolucji. Nazwali go AutoML-Zero.

W skrócie, praca tego systemu składa się z trzech etapów – ustawienia, przewidywania i nauki. Pozwala maszynie uczyć się praktycznie od zera. Na samym początku pracy, system zaczyna z bazą stu losowo wykreowanych algorytmów. Za sprawą metody prób i błędów maszyna rozpoznaje najlepsze wyniki, które później są technologicznie „mutowane” i nanoszone na inne schematy zachowań.

Oznacza to, że bez ingerencji człowieka komputer bardzo szybko uczy się nowych rzeczy, którymi mogą być reakcje na widok różnych przedmiotów. Przypomina to trochę ewolucję człowieka, który metodą prób i błędów przyswajał nowe umiejętności. Hello future!

Reklama

Koalizja

Bardzo, bardzo teraz. Właściwie w tej chwili. Gdzieś i może