Protestowali przeciwko obostrzeniom. Liczba zarażonych wzrosła dramatycznie

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Przymusowa izolacja jest bardzo nieznośna, no bo ile można siedzieć we własnych czterech kątach, prawda? Robimy to jednak po to, by zahamować rozwój pandemii koronawirusa.

Mieszkańcy Kentucky stwierdzili, że wiedzą lepiej i żaden wirus im nie jest groźny. Wobec tego wybrali się na demonstracje, w których chcieli wyrazić sprzeciw wobec restrykcjom, co motywowali sypiącą się ekonomią i gospodarką.

Co ciekawe, stopa przyrostu zachorowań w Kentucky była do tej pory umiarkowanie równa. Niedługo po demonstracjach władze stanu odnotowały rekordowe ilości przypadków potwierdzenia zarażonych (273) i zgonów (148) w ciągu jednej doby. Lekarze i władze Kentucky nie zamierzają się uginać pod naciskiem mieszkańców. Dowodem na słuszność izolacji jest dramatyczny wynik zanotowany tuż po demonstracjach

Na ten moment w Stanach Zjednoczonych koronawirusa potwierdzono u 770 564 osób.

Reklama

Koalizja

Bardzo, bardzo teraz. Właściwie w tej chwili. Gdzieś i może