Niemcy wyczerpują się z zapasów makaronu. Wysyłają pociągi do Włoch

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Jeszcze przed potwierdzeniem pierwszej zarażonej osoby, w wielu krajach masowo zaczęto wykupywać makaron z supermarketów. Teraz, gdy izolacja jest już w zasadzie normą, sklepy powoli wyczerpują swoje zapasy makaronu.

Na ten moment wydaje się, że największy z tym problem mają Niemcy. Prezes sieci supermarketów Aldi jest zaniepokojony kończącym się w magazynach makaronem. Według rzymskiej gazety Il Messagero, z Niemiec przyjeżdżają specjalne transporty kolejowe, by uzupełnić bardzo szybko kurczące się zapasy.

Pociągi przywiozły już ponad 60 tys. paczek makaronu fusilli, 75 tys. penne i ponad 250 tys. opakowań spaghetti z Włoch do Norymbergi, w ramach pierwszej dostawy – możemy wyczytać w oświadczeniu Aldi.

Według różnych źródeł, niemiecka firma logistyczna Schenker zaimportowała ponad 200 ton makaronu z Włoch. Mamy ogromną nadzieję, że fabryki na Półwyspie Apenińskim nadąża za ogromnym popytem na kluski. 

Reklama