Ironiczna Fantastyka – recenzja komiksu: Donżon

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Beztroska przygoda fantasy wydaje się na pierwszy rzut oka motywem przeznaczonym dla dzieci. Wyimaginowane krainy, potwory, walki w zbrojach, a jeśli dodamy do tego bohaterów przedstawionych jako zwierzęta, infantylna rozrywka? Nic jednak bardziej mylnego, seria Donżon rozpoczęta przez Joanna Sfara i Lewis Trondheim to dojrzałe i humorystyczne podejście do dość wyeksploatowanego motywu, a co pewnie dla niektórych najważniejsze, również inspiracja dla uwielbianej Pory na Przygodę.  

Donżon trudno określić jako reprezentanta konkretnego gatunku, z jednej strony oferuje sporo przygody, a z drugiej ironiczny komentarz współczesnych nam czasów. W efekcie komiksowi najbliżej jest do książek Terrego Pratchetta łączących bardzo podobne przeżycia z pogranicza komedii i fantastyki. Sztuka żartu również nie jest prostą sprawą, trzeba umieć to robić, tym bardziej jeśli celuje się w dojrzalszych czytelników. Autorom zdecydowanie się to udało, humor opiera się na licznych nawiązaniach do popkultury, sytuacji na świecie, czy porządku społecznego. 

Główny wątek fabularny orbituje wokół Herbeta, kaczora walczącego o przetrwanie na drabinie kariery dla podrzędnych pracowników donżona – obronnej wieży. Fortyfikacja jednak bardziej przypomina potężną fortecę, wypełnioną pojmanymi poszukiwaczami przygód. Nasz bohater w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności  musi porzucić wygodną posadkę i wykonać niebezpieczną misję, inaczej nigdy nie odzyska swojego, przemocą wyrwanego serca. A wszystko dlatego, że podał się za niebezpiecznego barbarzyńce, nie posiadając predyspozycji do awanturniczego życia. Oczywiście rozpoczyna to ciąg komicznych wydarzeń, prezentujących pełen kalejdoskop najdziwniejszych postaci, miejsc i zdarzeń. 

Lewis Trondheim za sprawą karykaturalnej kreski dopełnia dowcipy Sfara, tworząc pełne koloru i dynamiki kadry. W ten sposób otrzymujemy kompleksowo skonstruowany świat fantasy, z bogatym drugim planem i rzetelnie przedstawionymi postaciami. 

Donżon to zapowiedź dłuższej przygody, nie tylko dla miłośników fantasy, ale także wielbicieli inteligentnego humoru. Jeśli zaczytywaliście się w książkach Terrego Pratchetta lub przepadacie za Porą na Przygodę, jest to zdecydowanie pozycja dla was. 

Reklama

Dyniak

– Jak można wywalać gnój w klapkach? – pytam tego wieśniaka. Nie