Pomponika: Egzotyczne kompozycje, które wprawiają w dobry nastrój

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Nieoczywiste połączenia w muzyce są dosyć odważne, dlatego mawia się, że do odważnych świat należy. Tych dwoje pokazuje, że potrafi stworzyć swój własny świat, do którego zapraszają słuchaczy o niebanalnym guście muzycznym, z niebanalną przestrzenią w głowie i wszystkich miłośników dobrych brzmień. Sama lubię takie nowe odkrycia muzyczne – takie, przy których na chwilę się zatrzymuje i chcę poznać bardziej. Zapraszam zatem do świata Pomponiki, bo o nich mowa. Duet w życiu, duet na scenie, połączenie dwóch różnych światów, co daje wspaniały efekt tego, jaką muzykę tworzą.

Alicja przybyła z Chin (jej oryginalne imię to Qinke Chang), gdzie ukończyła Syczuańskie Konserwatorium Muzyczne. Po uzyskaniu magistra w zakresie teorii i kompozycji postanowiła rozpocząć własną muzyczną karierę. Przed przybyciem do Warszawy, przez ponad 10 lat mieszkała w mieście Chengdu. Występowała na wielu muzycznych festiwalach jako członek dużego zespołu, jednocześnie współpracując z lokalnymi muzykami na mniejszych scenach.

Reklama

Z dużymi sukcesami występowała na popularnych w Chinach aplikacjach online. Do tej pory ma ponad 100 tys. fanów na jednym z chińskich kanałów muzycznych online, który ją wspiera. Jesienią 2015 roku Alicja przyjechała do Polski, gdzie założyła zespół Pomponika z Piotrem i zaczęli tworzyć własną muzykę.

Piotr w szkole muzycznej grał na wiolonczeli i gitarze. Odtwarzanie muzyki klasycznej bawiło go dłuższy czas. Kilka lat temu doznał jednak olśnienia, że muzyka jako język powinna służyć wypowiadaniu własnych kwestii, a że najważniejszym instrumentem w kapeli jest bas i postanowił podążyć ścieżką gitarzysty-basisty.

Kompozycje Pomponiki odbiegają od standardowych. Zastosowanie elektroniki daje niemal nieograniczone możliwości aranżacyjne. Styl Pomponiki podlega ciągłym zmianom i nie jest jeszcze zdefiniowany, oni sami nie chcą określać swojej muzyki i stylu. Lubią chillout i subtelne brzmienia elektroniczne, a czasem mocne, bardziej energetyczne brzmienia. Elementy chińskiego popu i folkloru, jazzu i chilloutu przeplatają się ze sobą. Na ich koncertach można usłyszeć język angielski, chiński i polski. Używają syntezatorów, gitar, klawisza, czasem bębnów afrykańskich, w zależności od nastroju. Jednak najważniejszy jest wokal Alicji, który od pierwszych dźwięków hipnotyzuje swoją barwą.

Wiosną 2017 wystąpili kilka razy w Warszawie, aby otrzymać zaproszenie i wystąpić na międzynarodowym „Wiosennym Festiwalu” w Chinach, który odbywa się w kultowy klubie muzycznym „Poranny Dom” w Chengdu. Jako pierwszy zespół występujący na środkowej scenie Pomponika zaprezentowała godzinny program, który był określany mianem „magicznego doświadczenia dla wszystkich”. Byli supportem przed koncertem Renaty Przemyk oraz Kasi Kowalskiej. Mają za sobą występy na dużych imprezach festiwalach – Las Festival, Powidz Jam Festiwal oraz 15. Noc Kulturalna, kilka koncertów klubowych, wizyty w rozgłośniach radiowych: Trójka Polskie Radio i Czwórka. Ich utwory, można również usłyszeć w ChilliZet. Byli laureatami konkursu „Będzie głośno” organizowanego przez Czwórka Polskie Radio oraz zdobyli nagrodę specjalną przyznawaną przez ZAiKS w kategorii muzyka.

Uważam, że wprowadzają dużo świeżości do mojej playlisty, mam nadzieję, że to waszej również. Sprawdźcie koniecznie!

Przeczytaj również

Ojciec i córka

Monika, niespełna trzydziestolatka. Pewna siebie, mocna w uścisku dłoni, atrakcyjna

Reklama