Zawody konne – o co w tym wszystkim chodzi? Część druga

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

W dobie rosnącej popularności sportów i rekreacji konnej rośnie też zainteresowanie tymi dyscyplinami ze strony widzów. Dla tych, którzy jeszcze nie połknęli końskiego bakcyla, ale już rozważają odwiedzenie zawodów konnych, przygotowaliśmy krótki poradnik dla początkującego widza. 

W części pierwszej opisaliśmy najpopularniejszą dyscyplinę jeździecką, skoki przez przeszkody. Z początkiem wiosny i sezonu otwartego warto zaś dowiedzieć się czegoś więcej o Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego (w skrócie WKKW). 

WKKW to triathlon, co oznacza, że w czasie trzech dni zawodów rozgrywane są trzy tak zwane próby w trzech różnych dyscyplinach: ujeżdżeniu, krosie i skokach przez przeszkody. Dopiero łączny wynik z trzech prób decyduje o zwycięstwie. 

Jest to niezwykle uniwersalny sprawdzian możliwości konia i jeźdźca, a każda z prób uwypukla inne umiejętności. Ujeżdżenie to przede wszystkim precyzja, perfekcyjna komunikacja między człowiekiem i zwierzęciem, oraz dbałość o elegancję. Z kolei kros to całkowite przeciwieństwo, zawodnicy pokonują tu wielokilometrowe trasy, na których ustawione są wielkie przeszkody. Jest to sprawdzian siły, wytrzymałości i odwagi. Pierwowzorem krosu były konne biegi myśliwskie, stąd duża dynamika i równie duże emocje, które mu towarzyszą. Trzecia próba, skoki przez przeszkody rozgrywane na placu, to zarówno sprawdzian precyzji, jak i kondycji po wysiłku dnia poprzedniego. 

Szczególnym zainteresowaniem wśród publiczności cieszy się drugi dzień zawodów, czyli kros. To wtedy zawodnicy pokonują trasy obejmujące wiele kilometrów, wtedy też możemy wygodnie rozsiąść się na trawie – najlepiej uzbrojeni w lornetkę – i obserwować galopujące wokół nas konie. 

Trasy krosu są dostępne również dla publiczności, warto sprawdzić, którędy w danym konkursie będą jechali zawodnicy i gdzie ustawione są przeszkody, tak, by zawczasu wybrać sobie jak najlepszy punkt widokowy. 

I pamiętajmy o bezpieczeństwie, szczególnie, gdy chcemy przemieszczać się po terenie krosu. Tam, gdzie trasa wyznaczona jest sznurkami, poruszajmy się wzdłuż sznurków, zaś jeśli gdzieś trasa konia może się skrzyżować z naszą, zawsze najpierw sprawdźmy, czy aby nie pędzi na nas ważący pół tony wierzchowiec. Nigdy też nie wolno stawać celowo na trasie biegu lub skoku konia, na przykład po to, by zrobić interesujące zdjęcie. Biegnący galopem koń nie zawsze wyhamuje lub da radę nas ominąć, nie powinniśmy też zakłócać jego przejazdu, bo na krosie liczy się czas. 

Próby ujeżdżenia i skoków odbywają się z kolei na placach konkursowych. Podczas ujeżdżenia na placu wyznaczony jest prostokątny teren – czworobok – po którym poruszają się konie.  A ponieważ próba ta wymaga od zawodnika i konia ogromnego skupienia, widzowie proszeni są o zachowanie, w miarę możliwości, ciszy podczas przejazdów. Zresztą nie jest to trudne, bo widząc niemal baletowe ruchy konia i niemal telepatyczną komunikację między nim a jeźdźcem, sami czujemy się dziwnie uspokojeni i skupieni. 

Zawody WKKW można oglądać między innymi w Sopocie. Jest to jedyna impreza w ramach tej dyscypliny, którą można zobaczyć na otwartym terenie w centrum miasta, bez konieczności wybierania się do odległych ośrodków jeździeckich. A zatem, mając nadzieję, że koronawirus nie pokrzyżuje naszych tegorocznych planów, serdecznie zapraszam na kwietniowo – majowe zawody na Hipodrom. 

Reklama