Maso Corto

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Lodowiec. Jeziora. Serpentyny. Wszystko połączone ze sobą niemą siłą, zaklętą zimowym oddechem. Oczyszczający wypad na narty?

Za oknem już jest ciemno. Rzucam okiem na torby… Chyba wszystko jest. A tak naprawdę – czy dużo mi potrzeba? Ruszam. Na początku niepewnie, z lekkim dystansem podchodzę, nie wiem jak się zachować. Puszczam oczko… 

Ciężar ponad 1000-kilometrowej trasy przytłacza. Czerń nocy momentami staje się nie do zniesienia. Atmosfera z każdą minutą robi się coraz gęstsza i gęstsza… W końcu z cienia wyłaniają się potężne sylwetki. Jest już jutro. I nagle – jak na pstryknięcie palcami – powietrze staje się lekkie i świeże! 

maso_corto_1-

Reklama

Przejeżdżając obok skalnej ściany, biorę głęboki oddech i… czuję jakbym była jej częścią…

Skąd w ogóle wzięło się to miejsce? Już w latach 50. pojawił się tutaj pierwszy klub narciarski. Wizjoner pojawił się jednak dopiero w latach 60. Był nim Leo Gurschler. W wieku 17 lat wymarzył i zaprojektował kolejkę na lodowiec. W niedługim czasie znalazł sponsorów i osobiście – jako pierwszy– wjechał koparką na górę, by rozpocząć budowę. Pod koniec lat 70. powstał już hotel u podnóża… i wtedy nadszedł kryzys ekonomiczny. Wszyscy współinwestorzy odsunęli się, a sam Leo strzelił sobie w łeb.

Wpadające przez okno promienie słońca filtrują drzewa na szczytach… Czy może być lepszy sposób na zimowy poranek…?

Głośne budziki włączają się jeden po drugim. Błysk oka. Szybki prysznic. Wspólne śniadanie. Rozlana kawa. Szczery uśmiech. Sprzęt na plecy. Dźwięk zatrzasków. Pierwszy upadek. Znów śmiech. Serce bije coraz szybciej. Badawcze spojrzenia. Kto kim jest? Twarz zwrócona w stronę ostrego słońca. I już jest. Szczyt.

maso_corto_2-

Przy pierwszym zjeździe mam wrażenie, że kruszę nosem mroźne powietrze… 

Trasy w większości są szerokie i dość delikatne (niebieskie i czerwone). Lodowiec Hochjoch spisuje się wyśmienicie. Dodatkowo do dyspozycji jest snowpark i trasy biegowe. „Czy można tu jeździć cały rok?” „Oczywiście, że tak” – odpowiedział polski recepcjonista. 

Miejsce jest magiczne jeszcze z jednego powodu. To tutaj w 1991 roku odnaleziono ciało Ötzi’ego – myśliwego sprzed 5 tysięcy lat.

Autor

Marta Domańska – fotograf zafascynowany podróżami. Zachwyca się mozaiką ludzkiej różnorodności. Uwielbia ruch i taniec. Optymistycznie nastawiona do świata wolna dusza, pochłaniająca wielowymiarowość świata. Na co dzień pomaga ludziom wartościowo i prawdziwie się przedstawiać.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter

Reklama