Przepis na Warszawę

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Pochodzę ze Śląska, 20 lat temu przeprowadziłam się do Trójmiasta i uważam, że to najlepsze miejsce do mieszkania w Polsce. Natomiast Warszawa zawsze wzbudzała we mnie pozytywne emocje. Jest to miasto wyjątkowe, łączące niezwykłą wojenną historię i kosmopolityczną teraźniejszość.

Mimo tak wielu wojennych zniszczeń – Warszawę po wojnie pokrywało przecież 20 milionów metrów sześciennych gruzów – udało się odbudować wiele kamienic z szacunkiem dla architektury. Dlatego, kiedy kolejny raz powrócili do mnie inwestorzy, z którymi miałam okazję już wcześniej współpracować, ochoczo podjęłam się wyzwania.

warszawa_design

Zadzwonili z propozycją zajęcia się mieszkaniem w Warszawie, którego stali się właścicielami zaledwie dzień wcześniej. Kilka lat temu zaprojektowałam dla nich dom, zresztą opisywany przeze mnie w jednym z poprzednich numerów. Zadowoleni z efektu wrócili. Mieszkanie od razu było interesujące, gdyż mieści się w kamienicy z 1913 roku, a wysokość kondygnacji wynosi 3,8 metra. Budynek został gruntownie odnowiony w 2018 roku.

Zazwyczaj nie podejmuję się częściowej pracy nad projektem, lecz tutaj zakres prac był trochę inny, ponieważ w mieszkaniu już była położona elektryka. Właśnie dlatego musiałam być bardziej uważna w projektowaniu lamp ze względu na skąpo rozmieszczone wypusty. Wykonana była też łazienka, ale w tej na szczęście namówiłam inwestorów na wymianę dość agresywnej tapety w pasy na farbę.

Naturalnie z uwagi na lokalizację inwestycji styl wyposażenia wnętrza był jasny. Stolica międzywojenna, art déco dodatki, klasyczne elementy i trochę kolonialnych akcentów – to przepis na warszawskie mieszkanie. Po wejściu do mieszkania stajemy na wprost ogromnej ściany salonu – pozostawienie jej w bieli jednak nie wchodziło w grę.

warszawa_design_1

Mieszkanie jest z potencjalnym przeznaczeniem na wynajem. W takim przypadku należy zbudować konkretną historię, motyw przewijający się w jego wnętrzu, który sprawi, że wyróżni się w gąszczu innych mieszkań na wynajem. Kolonialne akcenty interesująco łączą styl klasyczny z egzotyką. Nawiązania do tego lekko romantycznego nurtu rodem z XIX wieku uznałam za idealne. Stąd pomysł na tapetę, powalającą na wejściu, akcenty w poduszkach, dywanie, kolorystyce zasłon i roślinach. W połączeniu z art déco stołem, lampami oraz bardzo klasycznymi w formie kanapą, fotelem i łóżkiem tworzą ponadczasową, kuszącą mieszankę.

Myślę, że sama wybierając się do Warszawy następnym razem, zgłoszę się do inwestorów z propozycją wynajmu na weekend.

 

Zdjęcia: Tom Kurek

Przeczytaj również

Sky&more

Liderzy polskich lotnisk regionalnych będą rozmawiać o przyszłości branży na

Nasze magazyny

Reklama

Reklama

Follow on Twitter

Reklama