HTC U12 + Wartość jest tym, co dostajesz

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
„Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie” – mawiał Peter Drucker. Słowa wybitnego badacza właśnie pokazały swoją moc. Na arenę nowych technologii wkroczył bowiem świeży zawodnik, HTC U12+. Jeżeli sądzisz, że nic Cię już nie zaskoczy, to wystarczy, że chociaż na chwilę weźmiesz go w dłoń.

Sytuacja na rynku smartfonów zmienia się równie dynamicznie, co położenie krążka w meczu hokeja. Producenci dwoją się i troją, aby ich produkty spełniały coraz bardziej wygórowane oczekiwania konsumenta. To walka, która do łatwych nie należy, ale też sukces ma wyjątkowo słodki smak. HTC to producent, który dzielnie rozpycha się pomiędzy silną konkurencją. Ma na to swoje sposoby, a kolejny z nich właśnie pojawił się na rynku. Smartfon HTC U12+, bo o nim właśnie mowa, to dowód, że w tym świecie przede wszystkim liczy się wyobraźnia.

htc_u11_2

A tą wykazano się zarówno od strony technicznej, jak również wizualnej. Niebieskie, półprzezroczyste szkło, którym pokryte są plecy telefonu, pozwala oglądać wybrane podzespoły, co stanowi przyjemne doznania dla oka. Jest zatem piękny, ale też wytrzymały. Wyświetlacz HTC U12+ klasyfikuje go bowiem w lidze twardych graczy. To za sprawą specjalnego szkła Corning Gorilla Glass 3, którym został pokryty wyświetlacz. Kurz czy woda nie robią na nim wrażenia, bo smartfon jest odporny na działanie wody. Ale wygląd to jedynie przystawka. Bo prawdziwa uczta zaczyna się po jego przebudzeniu. Gwóźdź programu? Edge Sense 2. To możliwość obsługi gestami za pomocą interaktywnej, cyfrowej ramki. Jej dłuższe lub krótsze ściśnięcie otwiera cały szereg możliwości, takich jak m.in. zrobienie zdjęcia, odbiór połączenia, uruchomienie aplikacji czy też panelu szybkiego dostępu (Edge Launcher). Brzmi jak „Baśnie 1001 Nocy”? Możliwe, ale ramka współpracuje niemal z każdą aplikacją dostępną w Google Play, dzięki czemu to Ty decydujesz którą z nich jesteś w stanie obsłużyć za pomocą Edge Sense. Jeden dotyk w przypadku HTC U12+ może jednak znacznie więcej. Bo wystarczy podwójne dotknięcie krawędzi bocznej, aby sięgnąć po audiobooka, muzykę, nagrywanie czy np. latarkę.

htc_u12-min

Jest mądry, bo zawsze wykryje, że trzymasz go w dłoni. A więc niezależnie od tego, czy leżysz czy też stoisz, HTC U12+ nie będzie obracał wyświetlanego obrazu. Przyciski? To już nowa era, bo to pierwszy telefon, który posiada cyfrowe, a nie analogowe. Danie popisowe stanowi aparat wyposażony w kinowy zoom, który został najlepiej oceniony w rankingu DxOmark. Producent ma zatem powody do dumy. Co konkretnie oznacza to dla użytkownika? Efekt rozmytego tła, które dotychczas skutecznie zapewniała lustrzanka, optyczna stabilizacja obrazu, autofokus szybki jak dźwięk i aż dziesięciokrotny zoom cyfrowy. A dla prawdziwych smakoszy fotografii jeszcze lepsza wiadomość w postaci ręcznego dostrajania trybu PRO oraz możliwośc zapisywania zdjęć w formacie RAW. Kto zatem lubi uwieczniać chwile na obrazku, ten zabawy będzie miał w nadmiarze. A na deser muzyka. O jej czystość dbają głośniki HTC BoomSound, które dopasowują dźwięk do twojego ucha. Całości dopełnią słuchawki z aktywną redukcją szumów. Całość sprawi, że słuchając Stinga, odniesiesz wrażenie, jakby siedział tuż obok ciebie. Bo cena jest tym, co płacisz. Wartość jest tym, co dostajesz.

Przeczytaj również

Śląski tron

Kiedy po raz ostatni śląski klub zdobywał piłkarskie mistrzostwo Polski,

Nasze magazyny

Reklama

Follow on Twitter

Reklama

Reklama