Zęby z proszku

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Trochę białego proszku, kropla płynu, pędzelek i cudowne dłonie ceramika artysty wśród techników dentystycznych, szarej eminencji najpiękniejszych uśmiechów. Niezwykłe i prawdziwe. Ceramik, zatopiony w pracy, nakłada małe porcje mokrego proszku, warstwa po warstwie na obiekt wielkości paznokcia. Każda warstwa niezwykle ważna, wszystkie razem budują delikatną przezierność, gradację koloru, wszystkie niuanse naturalnego zęba. Potem całość trafia do pieca, gdzie w temperaturze prawie 1000 stopni Celsjusza przeistacza się, jak żaba, w piękny porcelanowy ząb. Na koniec modelowanie, glazurowanie. Wszystko jest ważne. To dzięki rozumieniu natury i materii, jaką posiada artysta, sztuczne zęby mają naturalny wygląd i nie krzyczą z daleka estetyką łazienkowego kafelka. To nie koniec! 

Z tworzywa kruchego i delikatnego jak babka z piasku powstaje struktura gotowa rozgryzać orzechy przez 20 lat. Magia…. Czy było tak zawsze?

Reklama

Mimo, że Chińczycy cieszyli się porcelanowymi naczyniami już w VII n.e., to Europejczycy jeszcze w XVIII w rzeźbili sztuczne protezy z kości słonia lub hipopotama. Wyrzeźbiony ząb przywiązywano do sąsiednich jedwabną nicią. Rozwiązanie takie nie pełniło innej funkcji niż odtworzenie wątpliwej estetyki. Ponadto, jako że była to materia organiczna, właściciel cieszył się sztucznym zębem jedynie kilkanaście miesięcy, a większość tego czasu rozkładająca się w ustach kość wydzielała nieprzyjemny zapach. Wyobraźmy sobie piękne, młode dziewczęta, skrywające za woalką wstydliwe sekrety, a tajemniczy uśmiech Mona Lisy pędzla Leonarda da Vinci to czasem nie depresja i niedoczynność tarczycy?

Pierwszym, który skojarzył porcelanę ze sztucznymi zębami był aptekarz Alexis Duchâteau, który pod koniec XVIIIw., zamęczony fetorem własnej, rozkładającej się w ustach protezy wykonanej z kości słoniowej, dostrzegł walory odpornej na wilgoć, barwniki i chemikalia porcelany, z której zrobione były naczynia do mieszania leków. I tak rozpoczęła się barwna historia narodzin i dojrzewania porcelany dentystycznej, która nadal trwa.

Od czasu rzeźbionej kości minęło ponad 200 lat, a porcelana dentystyczna nadal jest najlepszym materiałem. Dynamicznie rozwijające się technologie przenoszą wykonanie prac protetycznych do przestrzeni świata cyfrowego. Tam, pracując na zeskanowanej twarzy, z bazy wielu różnych kształtów zębów dobiera się najlepszy dla danego Pacjenta, osadza na modelu 3D szczęki lub żuchwy. Odpowiednio przygotowane dane przesyła do pięcioosiowej frezarki, która po chwili sygnalizuje, że z porcelanowej kostki powstał ząb. Do dziś wykończeniem zajmuje się ceramik, który zatopiony w pracy, pędzelkiem daruje duszę.

Autor

lek.dent Dagmara Karczewska-Purzycka
Protetyk, współwłaściciel SmileClinic Chmielewski&Karczewska AIC w Gdańsku
Członek Aktywny Polskiej Akademii Stomatologii Estetycznej
Absolwentka Master program of Esthetic Rehabilitation ACE by Mauro Fradeani
Vienna School of Interdisciplinary Dentistry Curriculum & Continuum

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

[instagram-feed]

Reklama