7 grzechów głównych katolickich księży. „Kler” Smarzowskiego szykuje się do premiery

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
„Co łaska, ale nie mniej niż tysiąc” — te słowa jednego z bohaterów „Kleru” Wojtka Smarzowskiego z pewnością wywołają uśmiech zrozumienia u polskiego widza. Najwyraźniej jednak reżyser liczy na o wiele głębszą refleksję. Twórcy filmu nie przestają podsycać emocji kinomanów, tym razem pokazując zdjęcia kontrowersyjnej produkcji.

Dla premiery swojego najnowszego filmu Wojtek Smarzowski nie mógł wybrać lepszego czasu. Od kilku tygodni światowe media huczą o skandalu pedofilskim w Stanach Zjednoczonych — przez 70 lat 300 księży w stanie Pensylwania molestowało około tysiąc dzieci.

„Proszę księdza, czy ksiądz jest pedofilem?”— pyta jedna z młodych bohaterek w zwiastunie „Kleru”, który trafił do sieci na początku sierpnia. I już wiemy, że reżyser raczej nie zamierza unikać najtrudniejszych tematów.

Zresztą już sama zapowiedź filmu zdążyła wywołać skandal w internecie. Niecałe 24 godziny po upublicznieniu, zwiastun „Kleru” został usunięty z serwisu YouTube przez dystrybutora produkcji. Dzień później zapowiedź pojawiła się ponownie, ale już bez sceny łóżkowej z udziałem Joanny Kulig i Roberta Więckiewicza. Zamierzone czy nie, to działanie z pewnością jeszcze bardziej rozbudziło ciekawość kinomanów w całym kraju.

Reklama

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(1)

Złamanie celibatu to nie jedyny grzech bohaterów Smarzowskiego. Na ekranie widzimy pychę, chciwość, pijaństwo — bodajże wszystkie 7 grzechów głównych wymienionych przez Kościół katolicki. Film opowiada o losach trzech księży, których przed kilkoma laty połączyły tragiczne wydarzenia. W każdą rocznicę wypadku duchowni się spotykają, żeby uczcić swoje ocalenie. Nic, co ludzkie, nie jest im obce.

W postać księdza Lisowskiego wcielił się Jacek Braciak. Jego bohater pracuje w kurii w wielkim mieście i marzy o karierze w Watykanie. Na drodze duchowego jednak staje pławiący się w luksusach arcybiskup Mordowicz zagrany przez Janusza Gajosa. Kolejny bohater — wiejski proboszcz Trybus. Postać Roberta Więckiewicza sprawuje posługę w miejscu pełnym ubóstwa, coraz bardziej ulegając ludzkim słabościom. Z problemami zmaga się również trzeci bohater. Ksiądz Kukula zagrany przez Arkadiusza Jakubika z dnia na dzień traci zaufanie członków parafii.

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(10)

Twórca filmów „Wesele” i „Pod Mocnym Aniołem” znowu porusza mroczne aspekty ludzkiej słabości i upadku — jeszcze głębiej i bardziej kontrowersyjnie, nie oszczędzając również uprzywilejowanych przedstawicieli Kościoła. Wojtek Smarzowski zdecydowanym ruchem odsłania problemy, które wciąż są tematem tabu w polskim społeczeństwie — przynajmniej na tym najwyższym poziomie. Jak twierdzą twórcy produkcji, nie kwestionują oni jednak znaczenia wiary i nie chcą krytykować osoby wierzące.

„Kościół jest święty, ale tworzą go ludzie grzeszni” — podsumowuje jeden z bohaterów filmu. 

„Kler” trafi do kin 28 września. Wcześniej produkcja nominowana do Złotych Lwów zostanie pokazana podczas 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(11)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(12)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(13)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(14)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(15)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(2)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(3)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(4)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(5)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(6)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(7)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(8)

KLER-fot.-Bartek-Mrozowski-(9)

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Follow on Twitter

Reklama

Reklama