Czy homoseksualizm jest łatwopalny?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

„Jak do tego doszło, nie wiem”

Zenon Martyniuk

Przed wszystkim, chciałbym zaznaczyć, że zostałem wychowany w wierze katolickiej.

Mój kręgosłup moralny wykształcił się w oparciu o takie katolickie wartości jak, picie mleka, jedzenie mielonych i zabawa w strzelanie z plastikowych pistoletów. Chociaż miałem też fazę pewnej fascynacji lalkami Barbie, ale było to dopiero na studiach i napiszę o tym innym razem.

 
Reklama
 
Reklama

Uważam, że jestem świadomy politycznie i zapewniam, że zawsze brałem aktywny udział w wyborach. 

I dlatego od zawsze kiedy tylko myślałem o kandydatach na jakieś wysokie urzędy państwowe, zastanawiałem się przede wszystkim kto, czy ten kandydat, czy jego życiowy partner jest bardziej dominujący w łóżku.

Oczywiście zajmują mnie też takie kwestie jak sporty, które uprawiają kandydaci, czy wolą narty, czy polowanie albo czym członkowie ich rodzin zajmowali się w PRL-u albo w czasie WWII, ale odpowiedzialnego wyboru mogę dokonać jedynie wtedy, kiedy znam jego preferencje łóżkowe. Stoją dla mnie, jeśli nie na pierwszym miejscu, to na pewno na pudle.

Dlaczego?

Przede wszystkim dziękuję za to pytanie. I wyjaśniam, że to przez to, że losy mojej ojczyzny są dla mnie bardzo ważne i chyba każdy ma prawo wiedzieć, czy jego kandydat na prezydenta będzie go na siłę zmuszał do przełknięcia rzeczy, które mogą być dla niego trudne, czy raczej rozmawiał i przekonywał go do swoich racji. 

 
Reklama

Albo czy będzie może go uspokajał, że każdemu się czasem zdarza, to powszechny problem i to na pewno niczyja wina i w ogóle nic się takiego nie stało.

Po drugie, zanim podejmę jakiś wybór, zawsze opieram się na faktach. 

A związki kandydatów i ich partnerów to zawsze jakiś fakt, bo reszta w polityce, jak na przykład zeznania majątkowe współmałżonków, to raczej kwestia wiary, a fakt, to jednak jakaś informacja, a od informowania mam telewizję.

W telewizji wychowałem się głównie na westernach i kryminałach i bardzo je zresztą lubię do dzisiaj. I filmy akcji. Takie z wybuchami, strzelaninami i z silnymi, męskimi bohaterami, którzy w obliczu przeciwności losu i przeważających sił wroga, w pojedynkę, działając nierzadko na granicy najczęściej nieskutecznego prawa, którego słuszność często podważają potrafili zawalczyć o sprawiedliwość i na koniec nawet bohatersko zwyciężyć. I właśnie na kogoś takiego bym zagłosował.

Może zresztą przez tę telewizję też tak wierzę, że zawsze znajdzie się jakiś bohater, który w razie najgorszego mnie uratuje, co daje mi, przyznam, pewne poczucie spokoju, bo sam nie muszę wtedy reagować na nic. Bo nie mówię, że jestem tchórzem, ale człowiekiem nad wyraz ostrożnym. 

I nie pamiętam właśnie, kiedy ostatnio wygraliśmy jakąś wojnę, więc obawiam się, że jeśli wybuchnie, ja mogę ostrożnie biec w przeciwnym kierunku. A wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że nienawidzę biegać. 

Może to żaden heroizm, ale na pewno uczciwość, a uczciwość to przecież rzadka i zacna cecha, więc skupmy się na pozytywach.

Więc, jeśli spytacie mnie, czy można zacząć zdanie od „więc”, to odpowiadam, że czemu nie, ale od razu zaznaczam, że nie muszę mieć racji. Podobnie jest w kwestii pytania postawionego w tytule. 

Bo może faktycznie Australia płonie, bo zalegalizowano tam związki jednopłciowe? 

Mogę tylko powiedzieć tyle, co pan Martyniuk w cytowanej przeze mnie na początku piosence.

 
Reklama

Nie mam wiedzy, ani możliwości, żeby udowodnić, że jest inaczej, ale jako jedzący mielone, wygodny tradycjonalista i w miarę bezpieczny lokator mojej medialnej bańki zauważam, że z drugiej strony taka Austria, Gibraltar, czy inna Irlandia i ze 26 innych państw, które takie związki zalegalizowało, jakoś widocznie lepiej sobie z tymi pożarami radzą. Więc moja odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi, że chyba jednak nie.

Swoją drogą zauważyłem też ostatnio, że disco-polo nie występuje w naturze, a mimo tego chce równego traktowania z innymi gatunkami muzycznymi. 

Pewnie, nikt nie zmusza do słuchania. Ale do płacenia abonamentu już owszem, więc pod tym względem inne gatunki, jak i homoseksualizm wydają mi się dużo uczciwsze.

Jak chyba każdy Polak szanuję oczywiście zdanie innych ludzi, bo każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale też każdemu, kto uważa inaczej niż ja od razu mówię, że mam chorom curke, więc proszę się ode mnie odprdlić.

Reklama