Valerie Schuermans – wiceprezes ds. biznesu w Radisson w wywiadzie dla Anywhere

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Valerie, jak trafiłaś do Radissona?

To długa historia. Zaczęłam w Radissonie 10 lat temu. W tym roku mija dokładnie 10.

Gratulacje.

Dziękuję. Zaczęłam swoją karierę w sektorze finansowania nieruchomości handlowych na Europę Centralną i Zachodnią. Po czym przyszedł kryzys finansowy. Wiele rzeczy się zmieniło i choć były to interesujące czasy i wiele się nauczyłam, to biznes w tamtym czasie nie był aż tak dynamiczny czy ekscytujący. Było mało nowych projektów i pracowałam wtedy dla banku, który został ostatecznie wykupiony. Odchodzono w nim także od aktywności związanych z rynkiem nieruchomości, a ja szukałam nowych wyzwań. Szef działu kadr w Radissonie w tamtym czasie skontaktował się ze mną i powiedział, że ma dla mnie pewną propozycję. Wtedy zaczęłam pracę w dziale rozwoju Radisson Hotel Group. Miałam 23 lata, nie wiedziałam nic o rozwijaniu sieci hoteli, ale byłam bardzo podekscytowana. Moja pasja oraz entuzjazm do biznesu nie przestały rosnąć od tamtego czasu. 

Co było najbardziej pociągające dla Ciebie w biznesie hotelarskim?

Dla mnie było to przejście z finansów, które bywały bardzo beznamiętnym rodzajem aktywności, do działu rozwoju i bycia częścią całego procesu. Uczestniczy się wtedy w całym projekcie koncepcyjnym, którego celem jest rozwój, jak i bierze się udział w sprawach handlowych i negocjacjach prawniczych. Aby mieć pewność, że projekt zostanie zrealizowany, trzeba być zaangażowanym we wszystkie etapy projektu, takie jak finansowanie, podpisywanie umowy, szacowanie bilansu zysków i strat, itd. Kombinacja tych aspektów była ważna dla mnie, bo czułam dzięki temu, że krew mi szybciej krąży w żyłach.

Reklama
Advertisement

Ludzie myślą, że prowadzenie hotelu to zapewne fajna zabawa. Czy mogłabyś tak to określić?

Jeśli miałabym wybrać słowo na określenie tej pracy między zabawą a wyzwaniem, na pewno wybrałabym zabawę. Jednocześnie, mimo że osobiście nie mam doświadczenia w prowadzeniu hotelu, to myślę, że to ciężka praca, choć może dawać sporo satysfakcji. Trzeba mieć pasję do tego, by chcieć tworzyć dla ludzi wyjątkowe wspomnienia podczas ich podróży. Kiedy nasi goście nie są u siebie, gdy są na wyjeździe z powodów biznesowych, czy też dla przyjemności, chodzi tu o to, by stworzyć im miejsce jak dom z daleka od domu.

Brzmi to ciekawie, ale jest prawdopodobnie bardzo trudne, prawda? By stworzyć tego rodzaju iluzję. Niektórzy spędzają miesiąc w hotelu, nie tylko dwie-trzy noce.

Każdy dział ma inne wyzwania i inne możliwości, by stworzyć ten, wspomniany wcześniej „dom z daleka od domu”. To odnosi się nie tylko do samego produktu, designu, konceptu, a w szerszym kontekście także do ludzi i obsługi. Jako grupa hotelowa możemy wytworzyć środowisko i atmosferę, która pozwolą na stworzenie tego rodzaju doświadczenia. W to musimy celować. Jako firma mamy trzy grupy interesariuszy: naszych gości, właścicieli hoteli i naszych partnerów biznesowych. Musimy sprawić, żeby wszystkie strony były zadowolone z tego, co robimy.

Jesteśmy obecnie w Warszawie, toteż chciałbym zapytać – jak oceniasz polski rynek? Czy jest bardziej interesujący dziś niż kiedyś, 10-20 lat temu?

Zaczęłam pracę w Radisson Hotel Group 10 lat temu. Pierwszy raz do Warszawy przyjechałam w 2015 roku i od tamtego czasu odwiedzam to miasto dość regularnie. Pomiędzy 2015 a końcówką 2019 rynek zmienił się dramatycznie, aczkolwiek na dobre, bo miasto jest bardzo dynamiczne, żywe, pełne możliwości. Z punktu widzenia energii miasta, ale też biznesu, branży hotelowej, jest bardzo wiele hoteli wchodzących na rynek, co sprawia, że jest to wyzwaniem, by znaleźć odpowiednie możliwości. Ceny przestają wzrastać, niekiedy nawet spadają i musimy sprostać tym wyzwaniom, zupełnie innym niż 10 lat temu, by sprawić, że biznes będzie przynosić zyski. Z drugiej strony, osobiście widzę to również jako okazję, aby przemyśleć to, które pomysły należy wprowadzić i rozwinąć, jakie nowe doświadczenia i marki wzbogacą rynek, co tak naprawdę nim wstrząsa i tworzy więcej różnorodności. To sprawia, że praca jest ekscytująca.

Bo nie ma jednego klienta i rynek jest bardziej podzielony.

Zgadza się. Ludzie będą podejmować decyzje nie tylko na podstawie lokalizacji, ale także produktu. Jeśli wszyscy będą mieli czyste hotele z białymi ścianami nie będzie tego elementu przyciągającego klienta, który sprawi, że gość przyjedzie właśnie do twojego hotelu. Jeśli jednak stworzymy miejsce, gdzie ludzie naprawdę chcą przebywać i przyciągniemy konkretną grupę odbiorców, zdecydowanie się to opłaci. Idziemy właśnie w tym kierunku. Nie bez powodu wskazuję w tamtą stronę, ponieważ nie tak daleko od Radisson Collection, gdzie obecnie się znajdujemy, powstanie Radisson Red, czyli lifestylowy, dynamiczny hotel i bardzo cieszę się, że mogę tę markę wprowadzić do Warszawy.

Czy mogłabyś opowiedzieć coś więcej na temat Radisson Red?

Radisson Red to czterogwiazdkowa marka, skupiona na indywidualnym podróżniku szukającym doświadczenia odzwierciedlającego specyficzny styl życia, szukającego ekscytującego miejsca na spędzenie czasu. Koncept designerski to bardziej industrialne przestrzenie, jest bardziej charakterny i, w mojej opinii, świetnie się będzie łączył z energią tego miasta. 

A inne koncepty Radissona to…?

Obecnie jesteśmy w Radisson Collection, czyli w ekskluzywnej odsłonie naszej marki, także pod kątem designu, ale odpowiada na potrzeby osób poszukujących ekskluzywności i luksusu. Mamy także Radisson Blu Sobieski – na trasie pomiędzy lotniskiem a Śródmieściem. Istnieją jeszcze dwa inne koncepty, czyli Radisson i Park Inn by Radisson, których obecnie nie ma jeszcze w Warszawie.

Co jest najtrudniejsze w połączeniu tych konceptów w jednym portfolio?

Myślę, że jest to znalezienie odpowiedniej lokalizacji dla każdej z tych marek i właściwego partnera do jej rozwoju. Jeśli ma się jasną perspektywę tego, jak wyglądać ma strategia na Polskę, czy jakikolwiek inny kraj, można wtedy wyznaczyć sobie cel, skupić się na nim i go zrealizować. 

Gdy decydujecie o otwarciu hotelu w mieście takim jak Warszawa, co bierzecie pod uwagę? 

Opieramy się na różnych danych – m.in. na danych porównawczych uzyskanych z STR, niezależnej firmy, bardzo znanej w naszym środowisku. Mamy także nasze własne hotele w mieście. Poza tym, patrzymy także na dane makroekonomiczne. Oczywiście, dostęp do różnych danych jest dużo łatwiejszy obecnie, bo przemysł hotelarski znacznie się sprofesjonalizował w ciągu kilku ostatnich lat, jest uznawany za klasę samą w sobie. Jest też dużo więcej podejścia akademickiego, dedykowanych konsultantów, którzy wspierają nas w procesie ewaluowania naszych projektów.

Macie wszystkie informacje o mieście. Co się dzieje, jakie są trendy? Czy możesz nam powiedzieć więcej, co, z Twojej perspektywy, się dzieje, jaki jest współczesny trend hotelarski w Warszawie?

Bardzo lubię to miasto. Staram się je odwiedzać, także prywatnie, przynajmniej raz na rok. Obecny trend bierze pod uwagę to, jak bardzo to miasto jest przedsiębiorcze. Jest tu wielu młodych ludzi, którzy zakładają swoje działalności, myślą nieszablonowo i to samo staramy się zrobić z naszymi hotelami. Radisson Red był takim pomysłem, by spróbować czegoś nietuzinkowego, wychodzić naprzeciw niewypowiedzianym oczekiwaniom np. millenialsów. Rynek polski i gospodarka kwitnie, co można łatwo poczuć będąc w Warszawie. 

Wychodząc trochę poza kwestie hotelowe – czy pracujesz od 9 do 17?

Nie, zupełnie nie. Zajmuję się sporą częścią Europy dla Radissona, więc dużo podróżuję. Z tej perspektywy, pracowanie od 9 do 17 byłoby wyzwaniem. Doceniam możliwość odwiedzenia wielu miejsc, poznania wielu różnych ludzi, doświadczenia różnych kultur europejskich. Nie pracuję od 9 do 17, ale też nie chciałabym robić niczego innego.

Porównując Polskę do innych rynków, jakie widzisz różnice?

Różnica pomiędzy Polską a innymi rynkami jest taka, że polska gospodarka naprawdę kwitnie. Rozwijanie tu biznesu jest przyjemnością. Ludzie są otwarci, komunikacja także – otwarta, transparentna, naprawdę lubię tu pracować. Etyka pracy, kultura pracy bardzo podobna do tej w moim ojczystym kraju i widać to, że ludzie pracujący w Polsce są pełni pasji i entuzjazmu w stosunku do tego, co robią. Mają mnóstwo energii. Bardzo mi się to podoba.

Porozmawiajmy przez chwilę o naszej planecie. Obecnie jest to temat numer 1. Co Wy robicie, by zapewnić odpowiednie standardy w swojej sieci hotelarskiej?

Skupiamy się na perspektywie zrównoważonego rozwoju, uzyskiwaniu „zielonych” certyfikatów dla wszystkich naszych hoteli w Europie i podejmujemy dodatkowe inicjatywy, takie jak oszczędzanie wody czy energooszczędne oświetlenie. Na etapie budowania hoteli współpracujemy z ekspertami, którzy pomagają nam skupić się na zrównoważonym rozwoju, na odpowiednich certyfikatach, a także kwestiach bezpieczeństwa. Np. tu, w Warszawie, mieliśmy jeden z pierwszych hoteli z certyfikatem bezpieczeństwa, więc, jak widać, jest to dla nas wyjątkowo ważna kwestia. To rzeczywiście koncept, który jest wyjątkowo istotny obecnie w społeczeństwie.

Konceptem może być również angażowanie się w lokalną społeczność, a jest to coś, co Radisson robi. Sam nawet w zeszłym miesiącu spędziłem tydzień w Bazylei w Szwajcarii, gdzie spałem właśnie w hotel Radisson Blu i dowiedziałem się, że do pracy w hotelu zaproszono uchodźców z Syrii.

Zdecydowanie angażujemy się w lokalną społeczność. W każdym miejscu, gdzie jest nasz hotel, angażujemy się także w pracę charytatywną, by wesprzeć dane miasto i uczynić je trochę lepszym miejscem.

Czy Polska jest wyjątkowa w regionie centralnej Europy?

Dla mnie – tak. Gdy przejęłam dział rozwoju hoteli w Radissonie w 2015 roku, przygotowałam plan i zdecydowaliśmy wspólnie, że Polska jest rynkiem, na którym chcemy się skupić, ważnym dla rozwoju Radissona. Chcieliśmy urosnąć z ówczesnej liczby 8 obiektów w użytkowaniu lub w budowie do 20-25. Obecnie mamy tu już 19 hoteli. Od 2015 do dziś doświadczyliśmy ogromnego wzrostu w wielu segmentach rynku i w różnych miastach oraz lokalizacjach. Polska jest dla mnie wyjątkowym krajem, gdyż właśnie tu skupiamy się na rozwoju naszej działalności. 

Czy są jakieś ograniczenia tego wzrostu? Niektórzy kwestionują naturę kapitalizmu, wskazując na fakt, że może powinniśmy w pewnym momencie ten wzrost ograniczyć.

Gdy odwiedziłam Polskę po raz pierwszy w 2015, Mackenzie wydał bardzo ciekawy raport sugerujący, że w tamtym czasie, 25 lat po wielkiej zmianie, były dwa możliwe scenariusze dla Polski: zmienić się w mocnego, regionalnego gracza, albo stać się gospodarką bardziej globalną, konkurencyjną. Cały raport przedstawia oba scenariusze bardzo szczegółowo. Polska rozwija się w bardzo stabilny sposób, gdyż jest tutaj silna gospodarka, system bankowy, wysokie wskaźniki makroekonomiczne, inflacja pod kontrolą i bardzo zrównoważony rozwój PKB, który jest dużo wyższy niż w przypadku większości europejskich krajów, a wasze PKB na głowę pobiło już portugalskie wyniki. Polska jest zdecydowanie na fali wznoszącej. Zrównoważony rozwój jest więc dla Polski krokiem naprzód, aczkolwiek to tylko moja opinia.

Możliwości są nieograniczone.

Tak, ale z odpowiednią ostrożnością.

Czy sypiasz w Radissonie, gdy podróżujesz?

Różnie. Staram się spać w Radissonie, ale także w innych miejscach, bo jeśli się nie doświadczy czegoś innego, szczególnie w mojej profesji, nie zna się rynku. Lubię wiedzieć co się dzieje, sprawdzić różne miejsca i zobaczyć jak możemy się poprawić i co robimy dobrze w porównaniu z innymi. 

Co jest najważniejsze w pokoju hotelowym dla Ciebie?

Dobre pytanie! Lubię ciepłe powitanie. Jakaś czekoladka czy powitalny owoc. Tak, jestem wyjątkowo wrażliwa na tego typu rzeczy.

I łóżko

I łóżko, oczywiście, ale te dodatkowe upominki szczególnie mnie cieszą. Ale tak, łóżko jest bardzo ważne, jednak nigdzie nie jest tak dobre jak w domu.  

 

Wywiad: Jan Niebudek

Przeczytaj również

Reklama